Bony skarbowe
W trakcie wczorajszego przetargu zanotowano po raz kolejny spadek popytuna bony skarbowe. Średnia rentowność dwóch spośród trzech notowanychrodzajów papierów pozostała na poziomie nie zmienionym w stosunku dopoprzedniego tygodnia, wzrosła zaś w przypadku bonów 52-tygodniowych.
Niedawne podwyższenie przez Standard&Poor's ratingu dla Polski na razie nie przyniosło widocznego wzrostu zainteresowania naszymi papierami skarbowymi. Popyt na 10-letnie obligacje skarbowe o stałym oprocentowaniu, na drugim już przetargu, który odbył się w ubiegłą środę, był znacznie niższy niż poprzednio.O ile w maju na ofertę sprzedaży tych papierów przez Ministerstwo Finansów, wynoszącą 200 mln zł, inwestorzy odpowiedzieli popytem równym prawie 1,8 mld zł, o tyle 16 czerwca, przy 300 mln zł podaży, nabywcy złożyli oferty kupna o łącznej wartości niespełna 694 mln zł. Średnia rentowność obligacji wzrosła z 8,6% do 8,77%.Zdaniem obserwatorów, trwający od kilku dni wzrost kursu złotego, również nie ma bezpośredniego związku z zagranicznym popytem na polskie papiery skarbowe. Prawdopodobnie popyt na naszą walutę kreowany jest w sporej części przez rodzime banki, grające na spodziewaną zwyżkę jej wartości, choćby w związku ze zbliżającymi się transakcjami prywatyzacyjnymi (Pekao SA), jednak spekulacyjna aktywność inwestorów zagranicznych również była dostrzegalna.Ministerstwo Finansów prowadzi coraz bardziej aktywną politykę w zakresie zadłużenia. Na najbliższy czwartek zaplanowało przetarg odkupu bonów skarbowych o łącznej wartości nominalnej prawie 1,5 mld zł, oferując wcześniejszy wykup papierów, których termin zapadalności przypada 7 i 14 lipca br.Ze sfery makroekonomii w minionym tygodniu docierały dość zróżnicowane sygnały. Z jednej strony GUS opublikował informacje, świadczące o ożywieniu w przemyśle, z drugiej zaś wciąż rośnie deficyt budżetowy, sięgając po pięciu miesiącach 78,5% wielkości planowanej na cały bieżący rok.Popyt, podaż i obrotySprzeczne sygnały płynące z otoczenia makroekonomicznego, powodujące dezorientację inwestorów, wydają się coraz wyraźniej wpływać na sytuację na rynku pierwotnym bonów skarbowych. Wczoraj nabywcy złożyli oferty zakupu o łącznej wartości nominalnej 1,25 mld zł. Oznacza to spadek w stosunku do poprzedniego przetargu o nieco ponad 191 mln zł, czyli o 13,3%. Tak więc po zwyżce popytu na przetargu z 7 czerwca, od dwóch tygodni mamy do czynienia z powrotem trendu spadkowego.Podaż utrzymuje się na bardzo niskim poziomie i wyniosła wczoraj, podobnie jak przed tygodniem, 600 mln zł. Taka sama będzie również jej wartość w przyszłym tygodniu, na ostatnim czerwcowym przetargu.Wartość nominalna zawartych transakcji utrzymała się na poziomie 600 mln zł, czyli identycznym jak przed tygodniem i od dłuższego czasu jest wyraźnie determinowana przez emitenta. Popyt był dwukrotnie wyższy od podaży i była to przewaga niższa niż w trakcie dwóch poprzednich przetargów.RentownośćW przypadku rentowności mieliśmy do czynienia ze stabilizacją. Na nie zmienionym, w stosunku do poprzedniego przetargu, poziomie utrzymała się ona dla papierów 13- i 26-tygodniowych. Wzrosła nieco jedynie dla bonów o najdłuższym terminie wykupu.Średnia rentowność bonów 13-tygodniowych wyniosła 12,24%, podobnie jak przed tygodniem. W tym przypadku przewaga popytu nad podażą była nieco niższa. Rentowność tych papierów utrzymuje się w czerwcu na dość wysokim poziomie.Rentowność papierów 26-tygodniowych utrzymała się na poziomie 12,2%, czyli stosunkowo niskim, biorąc pod uwagę okres od początku maja bieżącego roku. Stało się tak, mimo iż popyt na ten rodzaj bonów znacznie się obniżył i jego przewaga nad podażą wyniosła zaledwie nieco ponad 80% (w trakcie poprzedniego przetargu mieliśmy do czynienia z przewagą ponadtrzykrotną).Z 12,07% do 12,1%, czyli o 0,03 punktu procentowego (0,25%) wzrosła średnia rentowność bonów 52-tygodniowych i to pomimo utrzymania przewagi popytu nad podażą na niemal identycznym poziomie, jak przed tygodniem. Wzrost ten wygląda jak odreagowanie poprzedniego dynamicznego spadku.Struktura popytu i podażySytuacja w zakresie struktury popytu i podaży była dość zróżnicowana. O ile w przypadku podaży nie zaszły żadne zmiany w stosunku do poprzedniego przetargu, to wyraźnie zmieniły się preferencje nabywców.Podobnie jak przed tygodniem, udział bonów 13-tygodniowych zaoferowanych do sprzedaży w ogólnej wartości podaży wyniósł 33,3%. Na nie zmienionym poziomie 16,7% utrzymał się udział papierów 26-tygodniowych, dla 52-tygodniowych zaś wyniósł on 50%.Na następnym przetargu, według zapowiedzi emitenta, dojdzie do niewielkich przesunięć między papierami o krótszych terminach wykupu. Udział bonów 52-tygodniowych wyniesie 50%, 13-tygodniowych zmniejszy się z 33,3% do 16,7%, 26--tygodniowych zaś wzrośnie z 16,7% do 33,3%.Po stronie popytu niemal bez zmian ukształtował się udział bonów 13-tygodniowych, wynoszący wczoraj 19,6% ogólnej wartości złożonych ofert kupna (przed tygodniem było to 19,7%). Z 23,4% do 14,5% obniżył się natomiast udział w popycie papierów 26-tygodniowych. Z kolei udział bonów 52-tygodniowych zwiększył się z niecałych 57% przed tygodniem do prawie 66% w trakcie wczorajszego przetargu.
ROMAN PRZASNYSKI