W piątek na naszym rynku nie wydarzyło się wiele. Po czwartkowej korekcie notowania złotego ustabilizowały się w okolicach 4,00% powyżej parytetu.

Otwarcie rynku złotego miało miejsce przy odchyleniu na poziomie 3,92%/3,77% powyżej parytetu. W czwartek wieczorem ukazała się wypowiedź członka RPP Grzegorza Wójtowicza, dotycząca deficytu handlowego w maju. Według niego, wyniósł on około jednego miliarda dolarów. Deficyt obrotów bieżących, jak powiedział Wójtowicz, trochę się pogorszył i po czterech miesiącach tego roku wynosi około 4,80% produktu krajowego brutto. Pytany o prognozy wzrostu PKB w dalszej części roku odpowiedział, że spodziewa się stopniowej poprawy. Spadek odchylenia poniżej 4,00% inwestorzy wykorzystali do kupna naszej waluty. Sprzedaż dewiz doprowadziła do wzrostu odchylenia 4,00% powyżej parytetu. Kurs dolara do złotego poruszał się w piątek w przedziale 3,9080-3,9240. NBP wyznaczył średni fixing dla USD na 3,9164 zł, a dla euro na 4,0979 zł, co oznacza średnie odchylenie na poziomie 4,02% powyżej parytetu.Na rynku międzynarodowym w nocy z czwartku na piątek waluta europejska zdołała umocnić się do poziomu 1,0415. Głównym powodem, dla którego inwestorzy sprzedawali "zielone" były obawy, że FOMC może podnieść stopy procentowe w USA na swoim posiedzeniu w przyszłym tygodniu o więcej niż spodziewane do niedawna 0,25%. Podczas piątkowej sesji europejskiej inwestorzy w dalszym ciągu zajmowali długie pozycje w euro, co spowodowało zwyżkę kursu około 1,0470. Tu nastąpiła realizacja zysków, która doprowadziła do lekkiego spadku notowań euro w kierunku 1,0430. Dolar do jena poruszał się w przedziale 121,25-121,60. Waluta amerykańska traciła na wartości do jena z tych samych powodów co euro, ale większy spadek hamowały obawy inwestorów przed możliwą interwencją Banku of Japan. O 15.20 płacono za euro 1,0438, a za dolara 121,51 jena.

JACEK JURCZYŃSKI

BRE Bank SA