Decyzja Fed wkalkulowana w notowania akcji
W poniedziałek na największych giełdach przeważały wzrosty cen akcji, choć panowała atmosfera wyczekiwania przed dzisiejszą decyzją w sprawiestóp w USA. Z trendu wyłamał się londyński FT-SE 100, który zanotował nieznaczną stratę.
Nowy JorkPomimo niepewnej atmosfery przed dzisiejszą decyzją Komitetu Otwartego Rynku Zarządu Rezerwy Federalnej USA w sprawie polityki pieniężnej, wczorajsza sesja na giełdzie nowojorskiej rozpoczęła się od wzrostów cen akcji. Zakupom akcji sprzyjały spadek rentowności amerykańskich obligacji oraz perspektywa dobrych wyników spółek za drugi kwartał br. Częściowo na zwyżki cen akcji miały też wpływ pogłoski, że niebawem prezydent Clinton poinformuje o dodatkowej nadwyżce budżetowej. - Posiedzenie Fed nie znalazło się w centrum uwagi inwestorów, ponieważ wszyscy spodziewają się, jaka będzie decyzja w sprawie polityki pieniężnej i rynek już dawno to zdyskontował - powiedział agencji Reutera Arthur Hogan, główny analityk z Jefferies & Co. Wczorajszej zwyżce sprzyjały też optymistyczne wypowiedzi Roberta Rubina, który nie widzi obecnie zagrożeń inflacyjnych w gospodarce amerykańskiej. Wskaźnik Dow Jonesa po piątkowej zwyżce o 0,17% (17,73 pkt.), wczoraj przed południem wzrósł o kolejne 1,14% (120,32 pkt.)LondynNa giełdzie londyńskiej notowania rozpoczęły się od spadku cen akcji, gdyż inwestorzy obawiali się dzisiejszej decyzji w sprawie stóp procentowych w USA. Zniżka cen akcji została jednak zahamowana, gdy dotarły wiadomości o wyższym otwarciu indeksu nowojorskiego. Na uwagę zasługiwała wyraźna obniżka notowań TT Group w związku z perspektywą znacznie gorszych wyników. Zdrożały natomiast akcje spółki Billiton, gdy Merrill Lynch podniósł im rekomendację. FT-SE 100 ostatecznie spadł o 0,46% (29,7 pkt) do 6405,70 pkt.FrankfurtPoniedziałkowa sesja we Frankfurcie rozpoczęła się od zwyżek cen akcji, które utrwaliły się po południu, gdy dotarły wiadomości o wyższym otwarciu Dow Jonesa. Obroty były jednak nieco niższe przed dzisiejszą decyzją w sprawie stóp w USA. Na uwagę zasługiwała wczoraj zwyżka notowań Deutsche Telekom. Poniedziałek był pierwszym dniem notowań nowych akcji tej spółki na parkiecie. Zdrożały też walory koncernu energetycznego RWE, który zapowiedział przejęcie jednego z dużych zagranicznych rywali oraz koncentrację na działalności w branży energetycznej. Wzrosła też cena akcji Siemensa, który otrzymał duże zamówienie z Indii. Indeks DAX Xetra wzrósł o 1,05% (55,74 pkt.), do 5356,95 pkt.ParyżPodobnie jak we Frankfurcie, również w Paryżu wczorajsze notowania przebiegły pod znakiem wzrostów, które utrwaliły się po południu. Uwaga inwestorów była już jednak zwrócona na wtorkowe posiedzenie Fedu. Wzrosły notowania Suez Lyonnais, który zamierza kupić amerykański koncern Nalco Chemical oraz Canal Plus, który z telewizją satelitarną TPS osiągnął porozumienie w sprawie transmisji meczów piłkarskich. Wbrew ogólnej tendencji staniały akcje Renault. Spółka ta zamierza współpracować z rosyjskim koncernem samochodowym AMO ZIŁ. CAC-40 zyskał 1,09% (48,34 pkt.) i na koniec dnia wyniósł 4465,23 pkt.TokioPoniedziałkowa sesja na parkiecie tokijskim zakończyła się zwyżką cen akcji. Wskaźnik Nikkei 225 wzrósł o 1% (174,06 pkt.), do 17 610,58 pkt. Zwyżce notowań sprzyjał napływ świeżych kapitałów na parkiet. - Wzrost kursów nie wynikał z czynników ekonomicznych, tylko wiązał się z płynnością. Inwestorzy po prostu chcą mieć otwartą pozycję na parkiecie tokijskim - stwierdził w rozmowie z Reuterem Brandon Ginsberg, makler z Nikko Salomon Smith Barney. - Spodziewaliśmy się konsolidacji, lecz ceny akcji nie chciały spadać. Mimo że był mały obrót, to brakowało strony podażowej - powiedział natomiast jeden z analityków z Nomura Securities. Inwestorzy kupowali przede wszystkim walory spółek branży hi-tech oraz akcje największych spółek japońskich, zaliczanych do tzw. blue chips. Nieco w cień odsunęło się natomiast zaplanowane na dziś posiedzenie Komitetu Otwar Rynku Zarządu Rezerwy Federalnej USA, ponieważ uznano, że ewentualna podwyżka stóp procentowych o 0,25 pkt. i tak już została zdyskontowana na rynkach. Z nadziejami oczekiwano natomiast na publikację najnowszego raportu Banku Japonii, ponieważ - według spekulacji - wykaże on na poprawę sytuacji w gospodarce japońskiej w drugim kwartale br.
Kolumnę redagują ŁUKASZ KORYCKI i GRZEGORZ ZYBERT