O przyporządkowaniu do poszczególnych klas ryzyka, a co zatem idzie zdobyciu różnych możliwości przy odraczaniu płatności będzie decydować biuro maklerskie poprzez swoje wewnętrzne regulacje. W DM Penetrator inwestor musi złożyć wniosek o składanie zleceń bez pokrycia, o nadanie klasy ryzyka klienta oraz o przyznanie limitu maksymalnych należności. - Wniosek ten wraz z zawartą opinią dyrektora oddziału trafi do Komitetu Kwalifikacyjnego, który podejmie decyzję - powiedział Grzegorz Sudzik, naczelnik wydziału płynności i ryzyka DM Penetrator. Według niego, inwestor ma zagwarantowane nadanie klasy w ciągu dwóch tygodni. Zgodnie z wymogami rozporządzenia, wniosek musi zawierać oświadczenie inwestora, iż jego finansowe możliwości pozwalają na korzystanie z odroczonej płatności. - W Penetratorze będzie to jedynie wymóg formalny, gdyż oświadczenie zawrze się w jednym zdaniu. Wiarygodność klienta będzie sprawdzana za pomocą ogólnie dostępnych danych. Liczyć się będzie przede wszystkim długość i jakość współpracy z nami - stwierdził G. Sudzik.Informacje o szansach na zakwalifikowanie do poszczególnych klas inwestorzy uzyskają w swoich oddziałach. - Nie oznacza to jednak, iż spełnienie tych wymogów automatycznie oznacza wejście do danej grupy. Są to bowiem jedynie wymogi minimalne, które muszą zostać spełnione, lecz nie są one wystarczające - wyjaśnił G. Sudzik.Oprócz indywidualnego zaszeregowania do poszczególnych klas ryzyka inwestorom będą jeszcze przyznawane indywidualne limity zobowiązań, czyli kwota, z której zapłatą można zalegać. Tutaj również każde biuro maklerskie ma prawo do samodzielnego określenia zasad. Warunek jest tylko jeden: suma przyporządkowanych limitów nie może przekroczyć czterokrotnej wielkości kapitałów własnych brokera.Przykładowo, w PM Elimar, kapitały wynoszą około 13 mln zł. Suma limitów wszystkich jego klientów będzie zatem mniejsza niż ok. 52 mln zł. Biuro nie ma jednak obowiązku wyczerpania całej puli możliwych limitów. Według Michała Seweryna, wiceprezesa Elimaru, po wstępnym ich przyznaniu, około połowa maksymalnej wielkości nie zostanie wykorzystana. - Obecnie z odraczania płatności korzysta około 10% naszych klientów. Szacujemy, że mniej więcej połowa z nich będzie korzystać z nowych zasad - stwierdził M. Seweryn. Według niego na początku umowy zawierane będą na trzy miesiące. - Będzie to niejako okres próbny. Po tym czasie, codzienna praktyka zweryfikuje, nasze założenia i wówczas okaże się, czy limity przyznawaliśmy zbyt ostrożnie, czy też zbyt hojnie. Sądzę jednak, że tak ustaliliśmy założenia, iż przez pierwsze 3-6 miesięcy nikomu nie trzeba będzie obniżać przyznanego limitu zobowiązań wobec biura - dodał.Przy nadawaniu limitu przede wszystkim brać się będzie pod uwagę średnią wysokość (z pięciu najwyższych wyznaczonych z ostatnich 3 miesięcy) sald dziennych należności inwestora z tytułu zleceń kupna z odroczoną płatnością w danym dniu, wielkość portfela, wielkość obrotów. Limit będzie dostosowany do indywidualnych potrzeb klienta, w zależności od realizowanych obrotów oraz dotychczasowych należności z tytułu zleceń OTP. Maksymalne zobowiązanie klienta z tytułu nie rozliczonych zleceń kupna nie będzie mogło być większe od wartości jego portfela.Dla bardziej aktywnych klientów ograniczenie z góry, w aneksie do umowy z biurem maklerskim, maksymalnej wielkości, z jaką mogą zalegać w swoim biurze, może przedstawiać pewien problem. Niestety, nawet jeśli pozostali klienci nie będą w ogóle wykorzystywać swoich limitów i dla bezpieczeństwa biura jednorazowe zezwolenie na przekroczenie progów nie będzie stanowić żadnego zagrożenia, to i tak będzie to niedopuszczalne. Liczy się bowiem suma przyznanych limitów, a nie poziom ich wykorzystania w danym momencie. Według Michała Seweryna, biura również nie doprowadzą do sytuacji, w której klienci będą blokowani przez narzucone ograniczenia. - Myślę, że w przyszłości, gdy już zorientujemy się, w jaki sposób inwestorzy korzystają ze swoich praw, szybka zmiana limitów nie będzie stanowiła problemu. Być może uda jej się dokonać nawet w ciągu jednego dnia - stwierdził M. Seweryn.

ADAM MIELCZAREK