Udany debiut Leasco

Wczoraj zadebiutowała na rynku regulowanym spółka z branży leasingowej - Leasco. Średnia cena pierwszego notowania 3,25 mln akcji serii B i C wyniosła 4,41 zł, co dało inwestorom (którzy zakupili akcje po 3,8 zł podczas publicznej oferty) zysk w wysokości 16%. Zdaniem prezesa CeTO Mariusza Grajka, przyczyną tak wysokich notowań spółki może być m.in. brak możliwości zawierania transakcji na CeTO przez biura maklerskie, w których zdeponowane są akcje niektórych udziałowców.Pierwsze transakcje zawierano na poziomie niewiele odbiegającym od ceny z oferty pierwotnej. Późniejsze notowania przyniosły zdecydowany wzrost kursu i obrotów. Akcjami częstochowskiego Leasco handlowano nawet po 5,05 zł, co sprzedającym dało zyski w wysokości 31%. Notowania zakończyły się na poziomie 4,05 zł, a obroty wyniosły 237 tys. zł. - Sądzę, że płynność akcji Leasco na CeTO będzie wyższa niż miałoby to miejsce na rynku wolnym GPW - powiedział prezes spółki Wiesław Mazur.Pod koniec lutego częstochowska spółka zaoferowała inwestorom 2 mln akcji, z których ponad 60% objął gwarant - PKO BP. Nie spełniła ona jednak wymogów dopuszczeniowych GPW i po trwającej jedynie 10 dni procedurze zadebiutowała w środę na CeTO. Wniosek do Rady Giełdy nie został jeszcze wycofany, prezes zapewnił jednak, że spółka nie zamierza opuszczać CeTO.Wczoraj częstochowska spółka leasingowa zakończyła rok obrotowy. Prawdopodobnie nie zostanie osiągnięty prognozowany poziom zysku (3 mln zł). Przez ostatnie 11 miesięcy firma wypracowała 0,6 mln zł zysku netto. W ciągu najbliższych miesięcy Leasco zamierza sfinalizować umowy leasingowe, których wartość wynosi 300 mln zł (prowizja spółki to 2%).

ADAM ŁAGANOWSKI