Przed przerwą świąteczną małe obroty na Wall Street
Na największych giełdach nastąpił w piątek stosunkowo niewielki wzrost notowań. Brakowało bowiem wyraźnego impulsu z Wall Street, gdzie przed wydłużonym weekendem inwestorzy przejawiali słabą aktywność. Na tym tle uwagę zwracał kolejny rekord paryskiego indeksu CAC-40.
Nowy JorkW piątek uwaga uczestników giełdy nowojorskiej skupiła się na najnowszych danych statystycznych, dotyczących zatrudnienia w gospodarce amerykańskiej. Nie były one jednoznaczne, gdyż zarówno bezrobocie, jak i zatrudnienie poza rolnictwem okazały się w czerwcu większe niż przewidywano. Ogólnie biorąc, przyjęto te wiadomości przychylnie, chociaż pewien niepokój wywołało niebezpieczeństwo nasilenia inflacji płacowej. Uwagę zwracała ostrożność, z jaką inwestorzy podchodzili do operacji giełdowych. Powodem był wydłużony weekend, związany z obchodami w USA Święta Niepodległości. Przy niewielkich obrotach sesja rozpoczęła się od niewielkiej zwyżki notowań, która była kontynuacją wyraźniejszego wzrostu z dnia poprzedniego, gdy Dow Jones zyskał 95,62 pkt. (0,87%). Przed południem indeks podniósł się o ponad 48 pkt. (0,44%).LondynW Londynie zmiany notowań nie były duże, co kontrastowało z ich największym od prawie sześciu miesięcy wzrostem podczas sesji czwartkowej. Po wahaniach FT-SE 100 zyskał tylko 3 pkt. (0,05%), do czego w pewnej mierze przyczynił się brak wyraźnej tendencji na Wall Street oraz niepewność co do dalszego kształtu polityki pieniężnej USA. Najchętniej pozbywano się akcji czołowej spółki farmaceutycznej Glaxo Wellcome oraz firmy British Telecommunications, gdyż ich posiadacze woleli zrealizować osiągnięte ostatnio zyski.FrankfurtNa parkiecie frankfurckim trwał od początku sesji trend zwyżkowy, mimo pewnych obaw, że wzrost płac może nasilić inflację w USA. DAX Xetra wzrósł o 38,83 pkt. (0,71%). Wbrew ogólnej tendencji, spadła cena walorów koncernu Volkswagen. Bezpośrednim powodem ich wyprzedaży było pogorszenie rekomendacji samochodowego potentata przez Deutsche Bank. Wiadomość ta przeważyła nad doniesieniami o wyraźnym zwiększeniu sprzedaży na rynku amerykańskim. Po czwartkowej zwyżce notowań staniały również papiery DaimlerChrysler, do czego przyczynił się mniejszy popyt na jego samochody w USA.ParyżW Paryżu notowania wahały się w stosunkowo niewielkim przedziale. Publikacja danych o zatrudnieniu w USA nie wpłynęła w istotny sposób na zachowanie uczestników parkietu, chociaż przyjęto je na ogół przychylnie. Zdaniem jednego z ekspertów, powinny one osłabić niepokój przed ponowną podwyżką stóp procentowych przez Zarząd Rezerwy Federalnej, który pojawił się w czwartek pod wpływem pozytywnej oceny koniunktury w gospodarce amerykańskiej. CAC-40 zyskał ostatecznie 11,41 pkt. (0,25%), osiągając nowy rekordowo wysoki poziom. Uwagę zwracał spadek notowań francuskich banków BNP, Société Générale i Paribas.TokioOptymistyczne przewidywania dotyczące gospodarki japońskiej pobudziły dalszy wzrost notowań na tokijskim parkiecie. W efekcie Nikkei 225 przekroczył przejściowo granicę 18 000 pkt., po czym trend zwyżkowy nieco osłabł pod wpływem realizacji zysków przez inwestorów. Ostatecznie indeks wzrósł o 71,72 pkt. (0,4%). Czynnikiem, który wciąż wpływał dodatnio na ogólną atmosferę, była perspektywa stabilizacji polityki pieniężnej w USA po ostatniej podwyżce stóp procentowych. W dalszym ciągu duży był popyt ze strony inwestorów zagranicznych.Szczególnie chętnie kupowano akcje firm elektronicznych i informatycznych o wyraźnym profilu eksportowym, ze względu na duże możliwości zbytu ich produktów na rynku amerykańskim. Zdrożały też walory spółek wyspecjalizowanych w biotechnologii, w związku z informacją prasową o zamiarze zwiększenia nakładów rządowych na badania w tej dziedzinie.
Kolumnę redagują ŁUKASZ KORYCKI i ANDRZEJ KRZEMIRSKI