Poniedziałkowa zwyżka okazała się, niestety, krótkotrwała i na wczorajszej sesji indeks kontynuował ruch spadkowy. W rezultacie tego impulsu diagram zbliżył się w okolice, gdzie znajduje się jeden z najważniejszych dla kształtowania się koniunktury poziomów. Tworzy go linia trendu wzrostowego z października ub.r., przebiegająca na wysokości ok. 16 700 pkt. Granica ta kilkakrotnie stanowiła skuteczne wsparcie dla prób spadkowych, a jednocześnie bazę dla kolejnych impulsów zwyżkowych. W związku z taką sytuacją wydaje się, iż wynik testu powyższego wsparcia może stanowić jeden z sygnałów kierunku koniunktury, zarówno w krótkim, jak i w średnim okresie. Jeżeli bowiem i tym razem deprecjacja zostanie skutecznie wyhamowana w tym rejonie, nie należy wykluczyć zainicjowania kolejnego ruchu wzrostowego, natomiast najbliższą barierą podażową w takim wariancie może okazać się szczyt z 12.07.99 r. na poziomie ok. 17 650 pkt. Natomiast ewentualne przełamanie bariery może stanowić jeden z symptomów znaczniejszego pogorszenia sytuacji, przy czym z uwagi na istotny charakter wsparcia powinno być ono wyraźne i potwierdzone przez inne sygnały techniczne. W takim wariancie jednym z potencjalnych ograniczeń dla zniżki może okazać się obszar ok. 15 500-16 000 pkt.
Jacek Buczyński BM PKB SA