Kurs Swarzędza wzrósł dwukrotnie
Prawie o 100% wzrósł kurs Swarzędza od początku czerwca. Sytuacja ta wiąże się najprawdopodobniej z pogłoską o możliwości przejęcia spółki. Przedstawiciele SFM nie potwierdzają informacji o rozmowach z potencjalnym inwestorem.
Wczoraj akcje Swarzędza wyceniano na 3,5 zł, co było rocznym maksimum w historii notowań. Cena papierów producenta mebli była o ponad 94% wyższa niż na początku czerwca br. - Po rynku krąży informacja o możliwym ogłoszeniu wezwania do sprzedaży akcji SFM. Mówi się, iż cena zaproponowana przez inwestora może wynieść nawet 4 zł - powiedział PARKIETOWI jeden z analityków. Przypomnijmy, że już w marcu ubiegłego roku Rada Nadzorcza Swarzędza upoważniła zarząd do rozpoczęcia poszukiwań inwestora strategicznego. W pracach tych miała pomóc firma Deloitte & Touche. - Obecnie Swarzędz nie prowadzi rozmów w tej sprawie - stwierdził Sebastian Szczęsny ze Swarzędza.Głównym akcjonariuszem giełdowego producenta mebli jest obecnie BRE Bank, który pośrednio i bezpośrednio kontroluje ponad 28% głosów na WZA SFM. Wśród akcjonariuszy znajdują się też inne banki (m.in. PKO BP), które akcje objęły w wyniku restrukturyzacji zadłużenia firmy. Można przypuszczać, iż banki z chęcią skorzystałyby z możliwości zamknięcia posiadanych pozycji. Dowodem na to może być choćby fakt, że sprzedają one papiery na giełdzie, mimo że transakcje te w większości przynoszą straty. Przedstawiciele BRE Banku nie skomentowali krążących po rynku pogłosek.W Swarzędzu cały czas prowadzony jest program restrukturyzacji spółki. Firma, w celu uzyskania środków na bieżącą produkcję oraz spłatę długów, sprzedaje część swych nieruchomości. Działalność SFM po części kredytuje też BRE. Po sześciu miesiącach br. SFM wypracowały przychody netto na poziomie 47,1 mln zł oraz stratę w wysokości 2,6 mln zł.
GRZEGORZ DRÓŻDŻ