We wtorek na naszym rynku nie wydarzyło się nic ciekawego. Odchylenie oscylowało w ciągu dnia na poziomie 2,50% powyżej parytetu.

Otwarcie rynku złotego nastąpiło przy odchyleniu na poziomie 2,51%/2,39%. Przez pierwszą część sesji nasza waluta zdołała nieznacznie się umocnić. Kurs dolara do złotego spadł poniżej 3,9400. Pod koniec sesji inwestorzy przystąpili do kupna dewiz, co spowodowało powrót kursu powyżej 3,9400. W ciągu dnia kurs oscylował w przedziale 3,9330-3,9600. Wydaje się, że nasza waluta powinna w dalszym ciągu oscylować przy odchyleniu w przedziale 1,80%-2,80% powyżej parytetu. Umocnienie się złotego powyżej tego poziomu, bez wpływów z kolejnych prywatyzacji, wydaje się mało prawdopodobne. NBP wyznaczył średni fixing dla dolara amerykańskiego na 3,9460 zł, a dla euro na 4,2351, co oznacza średnie odchylenie na poziomie 2,43% powyżej parytetu.Na rynku międzynarodowym, w nocy z poniedziałku na wtorek po podaniu, lepszych niż oczekiwano, danych z Japonii kurs dolara do jena spadł poniżej linii 115,00. Notowania euro do dolara poruszały się podczas wtorkowej sesji europejskiej w przedziale 1,0710-1,0770. Początek sesji przyniósł wzrost notowań euro w kierunku 1,0800. Po raz kolejny jednak próba ta zakończyła się niepowodzeniem. Dane o bezrobociu w państwach Eurolandu za lipiec, które opublikowano o 12.00 naszego czasu, pomimo iż lepsze niż w czerwcu, okazały się zgodne z oczekiwaniami i nie dodały walucie europejskiej potrzebnego do pokonania linii 1,0800 impetu. Przy 1,0770 inwestorzy zamykali krótkie dolarowe pozycje, co spowodowało spadek kursu euro do dolara do poziomu 1,0730. O 14.45 za euro płacono 1,0740 USD, a za USD 114,81 jena.

JACEK JURCZYŃSKI BRE Bank SA