PTE Zurich Solidarni
Chociaż prawo nie wymaga, aby na czele spółki stał prezes, UNFE domaga się, by PTE Zurich Solidarni jednego z członków zarządu powołało na prezesa. Zgodnie z zasadami obowiązującymi w grupie Zurich Financial Servises, nadzór nad działalnością wszystkich spółek w grupie działających w tym samym kraju, sprawuje jedna osoba, w tym przypadku prezes firm ubezpieczeniowych.
Urząd Nadzoru nad Funduszami Emerytalnymi nałożył na PTE Zurich Solidarni obowiązek wybrania prezesa. Dotychczas bowiem towarzystwo było kierowane przez trzyosobowy zarząd, którego prace nadzoruje przewodniczący Rady Nadzorczej.- Działamy zgodnie z prawem, gdyż kodeks handlowy nie nakazuje, aby na czele spółki stał prezes. Obowiązujący w Grupie Zurich Financial Services system organizacyjny wymaga natomiast, aby jedna osoba nadzorowała prace wszystkich spółek działających w danym kraju. Jednak ze względu na ograniczenia w ustawie ubezpieczeniowej, nie mogę być zarówno prezesem firmy ubezpieczeniowej i towarzystwa funduszy emerytalnych - mówi Mirosław Kowalski, prezes zarządów Zurich Handlowy Towarzystwo Ubezpieczeń, Zurich Handlowy Towarzystwo Ubezpieczeń na Życie oraz przewodniczący Rady Nadzorczej PTE Zurich Solidarni.Prezes zapewnia, że realizacja żądania UNFE jest tylko formalnością, która zapewne wkrótce zostanie spełniona. Nie oznacza to jednak, że nad PTE zostanie ograniczona władza prezesa towarzystw ubezpieczeniowych. W tym roku rozwijanie działalności funduszu emerytalnego jest zadaniem priorytetowym. Założono bowiem, że sieć dystrybucyjna oraz najlepsi agenci PTE w przyszłości będą oferowali produkty III filarowe, czyli grupowe i indywidualne polisy na życie z funduszami inwestycyjnymi.W utworzonej w oparciu o strukturę NSZZ Solidarność firmie dystrybucyjnej Solidarni Zurich pracuje obecnie 10 tys. agentów, a 2 tys. agentów i 3 tys. subagentów działa w ramach spółek Zurich Handlowy. Każdy z agentów, który pozyska ponad 200 klientów do funduszu emerytalnego, ma szanse zostać agentem ubezpieczeniowym.Choć aktywność działania sieci oceniana jest obecnie na 50%, liczba umów podpisywanych w lipcu i sierpniu utrzymuje się na takim samym poziomie jak w czerwcu. Do funduszu przystąpiło ponad 260 tys. osób. Według planów towarzystwa, do końca roku ma ich być ponad 660 tys.- We wrześniu zdecydowanie zintensyfikujemy kampanię reklamową, tak by pozyskać co najmniej 400 tys. klientów. Ponieważ rynek się kurczy, a starszych klientów jest trudniej przekonać, akwizycja po 30 września jest wielką niewiadomą - mówi Mirosław Kowalski.Ambicją towarzystwa jest zdobycie 5-6 pozycji na rynku. Plany zakładają więc, że w przyszłych latach do funduszu będzie przystępować od 30 do 50 tys. nowych członków rocznie, czyli około 10% wszystkich młodych osób trafiających na rynek pracy.
Anna Garwolińska