Produkty w towarzystwach ubezpieczeniowych
Polisy na życie z funduszami inwestycyjnymi zdominują za kilka lat strukturę portfeli produktów, oferowanych przez towarzystwa asekuracyjne z tego działu ubezpieczeń. W czerwcu tego roku ich udział był wyższy prawie o 5 pkt. proc. w porównaniu z czerwcem zeszłego roku, podał Państwowy Urząd Nadzoru Ubezpieczeń.Wśród rodzajów ubezpieczeń, sprzedawanych przez firmy majątkowe, nadal czołowe miejsce zajmują polisy komunikacyjne, a ich udział w portfelach towarzystw zmniejsza się nieznacznie.Rynek ubezpieczeń życiowychTypowe polisy na życie są oferowane najczęściej z planem kapitałowym. Do wpłacanej przez klienta składki asekurator dodaje pewną - niewielką - część swoich zysków. Ubezpieczenia tego rodzaju są najstarszymi wśród oferowanych produktów, stąd ich udział w rynku wszystkich polis życiowych, choć stale się zmniejsza, nadal jest duży i dochodzi do ok. 57%. Lwią ich część stanowią stare polisy, niejednokrotnie zawierane jeszcze przed wejściem na rynek funduszy inwestycyjnych. Ich pojawienie na początku lat dziewięćdziesiątych spotkało się z przychylnością klientów. Wzrost zainteresowania jest wyraźny, oprócz wspomnianych już ok. 5 pkt. proc. w stosunku do zeszłego roku, udział ubezpieczeń na życie z funduszem inwestycyjnym zwiększył się w I półroczu 1999 r. o 8,81 pkt. proc. w porównaniu z analogicznym okresem 1997 r. Przykładem na to jest udział ubezpieczeń na życie w portfelu Commercial Union. Towarzystwo to pierwszy swój fundusz - gwarantowany - utworzyło w 1992 r. Do dziś najwięcej klientów korzysta właśnie z niego, a w sumie znacznie ponad 90% wszystkich sprzedawanych przez firmę polis jest z funduszem inwestycyjnym.Obecnie rzadko zdarza się, aby klient kupował ubezpieczenie na życie bez możliwości oszczędzania w funduszach. Oprócz tych dwóch produktów spory udział w rynku ubezpieczeń życiowych (15,16%) mają polisy wypadkowe i chorobowe, które są uzupełnieniem opisanych wcześniej ubezpieczeń. Jednak oba te produkty należy raczej traktować jako opcje, za które klienci płacą dodatkową składkę, a zatem dowodzą one raczej zamożności klientów.Powódź nie nauczyłaTowarzystwa majątkowe nadal cierpią na nadmiar ubezpieczeń komunikacyjnych. Ich udział w rynku polis z II działu, czyli ubezpieczeń pozostałych osobowych i majątkowych, wyniósł w I półroczu tego roku 68,1% i zmniejszył się zaledwie o 2 pkt proc. w porównaniu z analogicznym okresem 1998 r. Nic dziwnego zatem, że wielu ubezpieczycieli robi wszystko, aby pozbyć się tych polis (zwłaszcza OC samochodów), gdyż złe nimi gospodarowanie (np. wysoka szkodowość) może, jak choćby w przypadku Polisy, doprowadzić do trudnej sytuacji finansowej. Niektóre firmy z tej branży dostrzegają w tych produktach "dobry interes" i dlatego inwestują w ich rozwój tak, aby przynosiły one po pewnym czasie zysk (Warta, PZU, Allianz).Z danych przekazanych przez PUNU wynika, że nie zmieniło się podejście klientów do ubezpieczeń szkód spowodowanych żywiołami. Sami asekuratorzy podkreślają, że mimo powodzi sprzed dwóch lat, udział tych polis w portfelach nie zwiększył się. Być może na niektórych terenach wzrosła szkodowość, a zatem zostały podwyższone składki.
R.B.