Jean-Claude Trichet (fot.) został ponownie mianowany na stanowisko prezesa francuskiego banku centralnego. Funkcję tę będzie pełnić przez kolejnych sześć lat. Pierwszą kadencję obecny szef Banku Francji rozpoczął we wrześniu 1993 r., wkrótce po uzyskaniu przez tę instytucję niezależności.W kołach finansowych 56-letni Trichet uchodzi za zdecydowanego przeciwnika inflacji, a co za tym idzie - zwolennika rygorystycznej polityki pieniężnej. Zawsze stał też na straży silnego franka, nawet za cenę bardzo wysokich stóp procentowych. W ciągu minionej kadencji wielokrotnie dawał tego dowody. Godne uwagi jest zaufanie, jakim darzą go politycy zarówno z prawej, jak i lewej strony francuskiej sceny politycznej, chociaż nieraz kwestionowali oni stanowisko szefa banku centralnego.Jean-Claude Trichet jest uważany za następcę Holendra Wima Duisenberga na stanowisku prezesa Europejskiego Banku Centralnego. W ubiegłym roku państwa członkowskie Unii Europejskiej osiągnęły porozumienie w tej sprawie, postanawiając podzielić pierwszą, 8-letnią kadencję między obecnego szefa EBC a prezesa Banku Francji. Zgodnie z tą umową, Trichet powinien zastąpić Duisenberga w 2002 r.

A.K.