Bony skarbowe

Na rynku pierwotnym bonów skarbowych panują zmienne nastroje.Po ubiegłotygodniowym wzroście, popyt na te papiery nieco się obniżył. Wzrosła natomiast podaż, jednak emitent skorygował swoje plany na następny przetarg. Zamiast pierwotnie planowanej sprzedaży bonów o wartości 700 mln zł, oferta wyniesie 500 mln zł. Obniżono wartość emisji bonów 52-tygodniowych, których rentowność wczoraj wzrosła.

Miniony tydzień znów obfitował w wydarzenia i informacje istotne dla uczestników rynku finansowego. Na rynku walutowym panowała nerwowa atmosfera, charakteryzująca się sporymi wahaniami, wynikająca z braku jasności co do przepływu dewiz pochodzących z prywatyzacji. Pojawiły się też pogłoski o rychłym upłynnieniu kursu złotego, które zostały jednak szybko zdementowane przez członków Rady Polityki Pieniężnej. Niepewność sprzyjała transakcjom spekulacyjnym, co w połączeniu z większymi transakcjami pod koniec tygodnia sprawiło, że obroty na rynku walutowym były spore.Ministerstwo Finansów skorygowało w miniony wtorek prognozę przyszłorocznego wzrostu PKB z 5,6% do 5,2%. Resort ten spodziewa się, że w 2000 r. stopy procentowe będą wyższe, niż początkowo zakładano. Oznacza to, że ich obniżka nie będzie przebiegała zgodnie z wcześniejszymi przewidywaniami. Uda się natomiast obniżyć stosunek deficytu budżetowego do PKB.W środę odbyło się posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej, w trakcie którego dyskutowano nad założeniami polityki pieniężnej na przyszły rok. Analitycy i uczestnicy rynku nie spodziewali się podjęcia żadnych decyzji. Trwają natomiast spekulacje co do przebiegu następnego spotkania tego gremium, które odbędzie się już 22 września. Będą wówczas znane dane makroekonomiczne za sierpień.Korzystnie na rozwój rynku bonów skarbowych powinny wpłynąć zmiany, jakie zostaną wprowadzone od października, kiedy to wejdzie w życie nowe rozporządzenie ministra finansów w sprawie warunków emisji tych papierów. Rozszerzeniu ulegnie oferta bonów o różnych terminach wykupu. Ministerstwo Finansów będzie mogło emitować papiery o terminie wykupu od 1 tygodnia do 52 tygodni (do tej pory możliwe było emitowanie jedynie sześciu rodzajów bonów). Zmieni się też sposób podawania cen bonów przez nabywców na przetargach oraz sposób ewidencji bonów. Zmiany te z pewnością przyczynią się do usprawnienia obrotu tymi papierami zarówno na rynku pierwotnym, jak i wtórnym, co wpłynie na zwiększenie ich atrakcyjności dla inwestorów. Również ich emitent będzie mógł o wiele bardziej elastycznie pozyskiwać środki na potrzeby budżetu.Popyt, podaż i obrotyW trakcie wczorajszego przetargu nabywcy złożyli oferty kupna bonów o wartości nominalnej nieco ponad 907 mln zł. Oznacza to spadek w stosunku do poprzedniego tygodnia prawie o 98 mln zł, czyli o 9,8%. Wciąż więc nie widać na rynku pierwotnym oznak większych zmian. Od trzech kolejnych tygodni popyt oscyluje jednak na w miarę ustabilizowanym poziomie, wokół 1 mld zł, czyli znacznie wyższym niż w okresie od połowy lipca do połowy sierpnia.Wartość bonów zaoferowanych do sprzedaży zwiększyła się z 400 mln zł w trakcie poprzedniego przetargu do 500 mln zł, co oznacza wzrost o 25%. Tym razem jednak wzrost podaży nie spowodował zwiększenia popytu. Po wczorajszym przetargu Ministerstwo Finansów skorygowało ogłoszony wcześniej plan sprzedaży bonów na następny tydzień. Pierwotnie planowano emisję papierów o wartości nominalnej 700 mln zł, obecnie zaś wartość tę obniżono do 500 mln zł. Odbyło się to kosztem bonów o najdłuższym terminie wykupu. Ma to najprawdopodobniej na celu zahamowanie wzrostu rentowności tych papierów, tym bardziej że popyt na nie utrzymuje się ostatnio na bardzo niskim poziomie i nic nie wskazuje na zmianę nastawienia inwestorów w tym zakresie.Wartość nominalna zawartych transakcji wyniosła wczoraj nieco ponad 344 mln zł i była niższa niż przed tygodniem o około 17 mln zł, co oznacza spadek o 4,8%. Tak więc po jednorazowym wzroście w trakcie poprzedniego przetargu ponownie mamy do czyz regresem.RentownośćWczoraj zanotowano spadek rentowności bonów 13-tygodniowych z 12,32% do 12,19%, a więc o 0,13 punktu procentowego, czyli o nieco ponad 1%. W przypadku tych papierów popyt znacząco przeważał nad podażą. Spadek rentowności w tym segmencie rynku utrzymuje się już czwarty tydzień z rzędu. Z kolei średnia rentowność bonów 52-tygodniowych wzrosła z 12,34% do 12,4%, czyli o 0,06 punktu procentowego, a więc o 0,49%. W ich przypadku jednak popyt stanowił nieco mniej niż połowę wartości oferty sprzedaży. Emitent przyjął do realizacji wszystkie złożone oferty kupna.Struktura popytu i podażyZgodnie z zapowiedziami emitenta, do sprzedaży oferowane są jedynie dwa rodzaje papierów: 13- i 52-tygodniowe. O ile w trakcie poprzedniego przetargu podaż podzielona była równo między te rodzaje bonów, to wczoraj 40% stanowiły papiery 13-tygodniowe, 60% przypadło zaś w udziale 52-tygodniowym. Ta struktura zostanie utrzymana również w przyszłym tygodniu.Po stronie popytu zaszły niewielkie zmiany. W dalszym ciągu były preferowane papiery o krótszym terminie wykupu. Udział popytu na bony 13-tygodniowe w ogólnej wartości popytu zwiększył się z 82,4% do 84,1%, w przypadku papierów 52-tygodniowych zaś obniżył się z 17,6% do 15,9%.

ROMAN PRZASNYSKI