Banki inwestycyjne chcą pośredniczyć w handlu akcjami
Dwa czołowe amerykańskie banki inwestycyjne, Salomon Smith Barney i Morgan Stanley Dean Witter, postanowiły zaangażować się w przedsięwzięcie firmy Bernard L. Madoff Investment Securities, która zamierza uruchomić elektroniczny system handlu akcjami - Primex. Może on odebrać część klientów nawet takim potentatom, jak nowojorska NYSE czy elektroniczny rynek Nasdaq.
Primex wspierają finansowo inne potężne banki inwestycyjne - Merrill Lynch i Goldman Sachs. Oznacza to, że w ten projekt zaangażowały się już cztery spośród pięciu największych amerykańskich banków inwestycyjnych, co wróży mu duże szanse powodzenia. Pomysłodawcy chcą, by już od lipca przyszłego roku inwestorzy mogli obracać anonimowo amerykańskim papierami za pośrednictwem łączy elektronicznych.Mający swoją siedzibę w Nowym Jorku Primex będzie mógł konkurować lub współpracować z NYSE. Jego przedstawiciele chcieliby sojuszu zarówno z nowojorskim parkietem, jak i z Nasdaqiem. Za takim scenariuszem przemawia fakt, że cztery banki inwestycyjne zaangażowane w projekt są również jednymi z największych członków Big Board. Ewentualny alians musi jednak uzyskać aprobatę amerykańskiej komisji papierów wartościowych (SEC).Zarówno Salomon, jak i Morgan nie ujawniły, jakie udziały będą posiadały w Primeksie. Nieznane jest też zaangażowanie Merrill Lynch i Goldmana. Warto podkreślić, że obie instytucje posiadają również udziały w konkurencyjnych rynkach elektronicznych (w USA nazywanych ECN). Goldman zaangażowany jest jeszcze w cztery projekty, w tym system Archipelago, natomiast Merrill posiada również udziały w Archipelago oraz w systemie BRUT i obsługiwanym przez Bloomberga - Bloomberg Tradebook.Amerykańskie banki uczestniczą również w podobnych przedsięwzięciach na rynku europejskim. W poniedziałek Merrill Lynch, Morgan Stanley Dean Witter, J.P. Morgan oraz Goldman Sachs wystąpiły z inicjatywą stworzenia elektronicznej platformy handlu akcjami już w przyszłym roku. Projekt ten popiera również szwajcarski UBS, który jest właścicielem banku inwestycyjnego Warburg Dillon Read. Prawdopodobnie wykorzystano by do niego utworzony w Londynie w 1995 r. elektroniczny rynek Tradepoint, który miał być groźnym konkurentem dla London Stock Exchange, jednak dotychczas nie udało mu się uzyskać znaczącej pozycji. Jego udziałowcami są bowiem Morgan Stanley, J.P. Morgan i Warburg Dillon Read. Natomiast pośrednio poprzez Archipelago zaangażowane są w nim Merrill Lynch i Goldman Sachs.Inicjatywa ta została z obawami przyjęta na największych giełdach europejskich, które oceniają ją jako zagrożenie dla ich projektu stworzenia wspólnego ogólnoeuropejskiego parkietu. Rozwojem rynków elektronicznych zainteresowane są również fundusze inwestycyjne. Przypomnijmy, że 19 lipca br. brytyjskie fundusze uruchomiły sieć o nazwie E-Crossnet, za pośrednictwem której można składać zlecenia. Według szacunków, w przyszłym roku przejmie ona około 2% udziałów na rynku papierów wartościowych w Wielkiej Brytanii.
ŁUKASZ KORYCKI