Inwestorzy koncentrowali się na czynnikach lokalnych

Po poniedziałkowych zwyżkach, wczoraj na giełdach w naszym regionie inwestorzy znów chętniej sprzedawali walory. Główne wskaźniki obniżyły się jednak w niewielkim stopniu. Najwięcej, bo 1,32%, stracił moskiewski RTS.

BudapesztWe wtorek uczestnicy giełdy budapeszteńskiej byli raczej skłonni do sprzedawania akcji, czego efektem była obniżka wskaźnika BUX o 0,46%, do poziomu 6852,47 pkt. Znalazły się jednak spółki, których nie dotyczyła ta reguła. Wśród nich był koncern farmaceutyczny Richter Gedeon. Inwestorzy chętnie kupowali walory tej spółki, ponieważ rosną oczekiwania, że zwiększenie sprzedaży Richter Gedeon na zachodnich rynkach zrekompensuje mniejsze zyski, jakie spółka notuje w Rosji i innych krajach WNP. Sugerują to doniesienia, że firma Schering AG podpisała z węgierską spółką kontrakt, dotyczący sprzedaży jej wyrobów w Wielkiej Brytanii i na innych zachodnich rynkach. Wśród spadkowiczów znaleźli się jednak tacy potentaci, jak koncern telekomunikacyjny Matav i bank OTP.PragaPodczas wtorkowej sesji na giełdzie praskiej przeważały niewielkie spadki cen akcji. Wskaźnik PX 50 zakończył dzień na poziomie 507,3 pkt., o 0,26% niższym niż w poniedziałek. W centrum zainteresowania inwestorów znalazły się wczoraj dwie spółki, zaliczane do grupy tzw. blue chips. Chętnie kupowali oni walory koncernu energetycznego CEZ, których cena wzrosła do najwyższego poziomu od maja 1998 r. Popyt wywołała informacja prasowa, że firma audytorska Deloitte & Touche, wynajęta przez CEZ, zaleciła, aby najpierw CEZ kupił od rządu udziały w czterech spośród ośmiu regionalnych firm energetycznych, a gdy uzyska nad nimi kontrolę, sprzeda udziały rządowe prywatnym inwestorom. Powinno to umocnić pozycję CEZ na lokalnym rynku energetycznym i spowodować wzrost zysku koncernu. Akcje spółki zdrożały wczoraj o 2,3%. Z kolei staniały akcje banku Ceska Sporitelna, gdy agencja ratingowa Fitch IBCA wyraziła wątpliwości, dotyczące aktywów tej instytucji przed planowaną prywatyzacją. Ogółem na parkiecie więcej spółek zanotowało jednak spadkiMoskwaPo poniedziałkowej zwyżce notowań, wczoraj na giełdę moskiewską powróciły spadki. Bodźcem, który zachęcił inwestorów do pozbywania się walorów, było odrzucenie przez Dumę w pierwszym głosowaniu rządowego projektu budżetu na 2000 r. Deputowani odesłali go do poprawek do specjalnej komisji zajmującej się budżetem, w skład której wchodzą zarówno przedstawiciele rządu, jak i parlamentu. Wczoraj na rynku zanotowano również bardzo niskie obroty. Zdaniem maklerów, częściowo spowodowane było to absencją wielu kluczowych inwestorów, którzy uczestniczyli w konferencji poświęconej działalności na rynku rosyjskim, zorganizowanej w Moskwie przez lokalne biuro maklerskie Brunswick Warburg. - Nie oceniałbym tego negatywnie, ponieważ inwestorzy mogą spokojnie zastanowić się nad obecną sytuacją na rynku, co może skłonić ich do podejmowania decyzji - powiedział Reutersowi jeden z moskiewskich maklerów. Wczoraj liderem spadków był koncern Jednolite Systemy Energetyczne (UES). Akcje tej spółki staniały o 6%. Wskaźnik RTS spadł o 1,32%, do 86,51 pkt., co - biorąc pod uwagę niedawne silne zniżki - można uznać za niezbyt wielką zmianę.

Kolumnę redagują: ŁUKASZ KORYCKI i ANDRZEJ KRZEMIRSKI