Leta zmieni rynek

Wodzisławski Ośrodek Produkcyjno-Usługowo-Handlowy Leta ma już zgodęRady Giełdy na obrót akcjami na GPW. Wcześniej jednak musi wycofać waloryz Centralnej Tabeli Ofert oraz przedstawić strategię rozwoju.

Tadeusz Kozielski, prezes Lety, powiedział PARKIETOWI, że spółka zdecydowała się na zmianę rynku notowań, ponieważ obecność na giełdzie ułatwi jej realizację opracowywanej obecnie strategii rozwoju, która zostanie wkrótce - zgodnie z zaleceniami GPW - przedstawiona inwestorom. Istotne z tego punktu widzenia są m.in. możliwości zdobywania kapitału na rozwój, jakie zapewnia GPW. - W grę wchodziły także sugestie ze strony inwestorów, którzy chcieli, abyśmy weszli na giełdę. Nie byli bowiem zadowoleni z notowań na CeTO. Spółka jest na rynku pozagiełdowym bardzo niedowartościowana - przyznał prezes Kozielski. Stwierdził przy tym, że nie obawia się, iż GPW jeszcze niżej wyceni akcje przedsiębiorstwa.Leta chciałaby, aby do debiutu na rynku wolnym doszło w drugiej połowie października. Jednak zgoda Rady Giełdy na dopuszczenie walorów do obrotu na GPW ma warunkowy charakter. Najpierw firma musi wycofać papiery z CeTO. - Nie chcemy, aby przerwa w notowaniach akcji była zbyt długa. Optymalne byłoby rozwiązanie, by natychmiast po wycofaniu walorów z CeTO pojawiły się one na giełdzie. Zanim więc złożymy do Tabeli odpowiedni wniosek, chcemy wcześniej załatwić inne sprawy, zgodnie z wytycznymi GPW - twierdzi prezes Kozielski.Chodzi o to, że Rada Giełdy zobowiązała Letę do przedstawienia inwestorom koncepcji rozwoju oraz wyjaśnienia kwestii pożyczek dla menedżerów na opłacenie emisji akcji serii E. - Jeszcze nie otrzymaliśmy oficjalnego pisma GPW w tej sprawie. Możliwe, że zanim ono do nas dotrze, sprawa pożyczek i opłacenia kapitału zostanie już załatwiona - powiedział prezes Kozielski.Być może, w przyszłości spółka będzie dążyć do zmiany rynku notowań w ramach GPW, a więc do przeniesienia się z rynku wolnego na parkiet równoległy lub podstawowy. - Oczywiście, teraz są to tylko nasze marzenia, ale biorąc pod uwagę perspektywy rozwoju holdingu, który stale powiększamy, w tym przez włączanie do niego nowych podmiotów, plany te są realne - uważa Tadeusz Kozielski.

K.J.