Optymistyczne dane makroekonomiczne na Węgrzech

W poniedziałek wyraźnie zdrożały akcje w Budapeszcie i w Moskwie. Jednak w Rosji obroty były bardzo niskie. Niewielki wzrost zanotował natomiast praski PX 50. Inwestorzy czekali już na wtorkową decyzję w sprawie stóp w USA.

BudapesztPoniedziałkowe notowania na giełdzie w Budapeszcie przyniosły wyraźny wzrost cen akcji. Popyt na walory większości spółek wywołała poranna publikacja lepszych niż oczekiwano wstępnych danych dotyczących bilansu węgierskich rozrachunków bieżących w sierpniu br. Zwyżka cen akcji była zauważalna szczególnie w drugiej połowie sesji, kiedy okazało się, że dzień przed ogłoszeniem decyzji w sprawie amerykańskich stóp procentowych na największych światowych giełdach przeważały zwyżki cen akcji. Wśród spółek, które cieszyły się największym zainteresowaniem ze strony inwestorów, znalazły się wczoraj przedsiębiorstwa przemysłu maszynowego - Mezogep i Raba. Ponadto drożały również walory spółki hotelarskiej Danubius (ich kurs wzrósł aż o 10,14%). Okazało się bowiem, że w okresie wakacyjnym węgierskie dochody z turystyki wzrosły znacznie więcej niż wcześniej prognozowano. Wskaźnik BUX, mierzący koniunkturę na budapeszteńskim parkiecie, wzrósł wczoraj o 2,05% i zakończył dzień na poziomie 6775,96 pkt. Analitycy uznają, że podczas dzisiejszej sesji obroty na rynku będą niższe, ponieważ wielu inwestorów powstrzyma się od decyzji przed posiedzeniem Fed.PragaWczorajsza sesja na praskiej giełdzie papierów wartościowych zakończyła się niewielkim wzrostem cen akcji. Wskaźnik PX 50 podniósł się o 0,24% i zakończył dzień na poziomie 493,3 pkt. Silniejszemu wzrostowi indeksu zapobiegła bowiem dalsza wyprzedaż walorów spółek Ceske Radiokomunikace i CEZ. Inwestorzy już od ubiegłego tygodnia pozbywają się akcji spółek telekomunikacyjnych (wczoraj SPT Telecom odrobił część strat), kiedy to przyznano w Czechach trzecią już licencję operatora telefonii komórkowej firmie Cesky Mobil. Zdaniem analityków, zmniejszy to dochody giełdowych potentatów telekomunikacyjnych. - Moim zdaniem, wyprzedaż akcji spółek telekomunikacyjnych tak szybko się nie zakończy - powiedział Reutersowi po wczorajszej sesji Roman Kodera, makler z praskiego biura ING Barings. Większość akcji jednak zdrożała, czemu sprzyjały wczorajsze wzrosty na czołowych giełdach europejskich oraz wyższe otwarcie nowojorskiego Dow Jonesa. Zdaniem analityków, najbliższe sesje będą w największym stopniu uzależnione od tego, jaką decyzję podejmie dziś Komitet Otwartego Rynku Zarządu Rezerwy Federalnej w Stanach Zjednoczonych w sprawie stóp procentowych.MoskwaPierwsza w tym tygodniu sesja na parkiecie moskiewskim nie pozostanie z pewnością na długo w pamięci inwestorów. Na rynku zanotowano bardzo niskie obroty i tylko nieliczni zdecydowali się na dokonywanie transakcji. W tych okolicznościach każde, nawet najmniejsze, zlecenie miało duży wpływ na wskaźnik RTS. Zyskał on 2,54% i zakończył dzień na poziomie 86,65 pkt. - Choć aktywność była bardzo niska, to niektórzy inwestorzy z zagranicy kupowali akcje takich spółek, jak Surgutnieftiegaz, Mosenergo i Jednolite Systemy Energetyczne - powiedział agencji Reutera Michael Stein, makler z moskiewskiego United Financial Group.

Kolumnę redagują: ŁUKASZ KORYCKI i ANDRZEJ KRZEMIRSKI