Na środowej sesji przy nieco mniejszych niż we wtorek obrotach WIG i WIG20 straciły po 1,9% i wyniosły odpowiednio 19 469 i 1940 pkt. Ochłodzenie nastrojów jest prawdopodobnie chwilowe i ma typowo korekcyjny charakter, o czym może świadczyć wzrost popytu w dogrywce i notowaniach ciągłych. Nadal w centrum uwagi pozostają spółki z sektora teleinformatycznego. Utrzymał swój wysoki kurs Optimus (116 zł). ComputerLand stracił na wartości tylko 0,5%, a Prokom i Softbank po 0,6%. Nieco większe spadki zanotowały: PKN (-2,6%) i TP SA (-3,3%). Z dużych spółek najbardziej przeceniono banki. Indeks tej branży stracił na wartości 2,7%. Rynek traci wiarę w inwestora, który uratowałby Polisę, o czym może świadczyć 13,2-proc. przecena jej akcji z nadwyżką sprzedaży. Po informacji o prawdopodobnie fałszywych komunikatach o zwiększaniu zaangażowania w Bielbaw przez znanych inwestorów indywidualnych, kurs tej spółki spadł o 9,8% z ofertą sprzedaży. Maksymalnie staniały akcje Krosna, Nomi, Inter Groclin Auto i Jarosławia. Po dwóch redukcjach kupna na poprzednich sesjach kolejny wzrost (o 8,7%) zanotowały papiery Wafapompu, co ma związek z udzieleniem przez KPWiG zgody Yawalowi na przekroczenie 50% głosów na WZA. W notowaniach ciągłych WIG20 zyskał 1,1%. Z nawiązką straty z fixingu odrobiły akcje TP SA, które wzrosły w tej części sesji aż o 6,2%, do 30,8 zł. Zwyżce kursu z pewnością pomogła wypowiedź ministra łączności o złamaniu prawa przez PTC, które oferuje połączenia międzynarodowe w internecie. TP SA ma zatem duże szanse na utrzymanie monopolu w połączeniach międzynarodowych.

DARIUSZ JAROSZ