Specjalne strefy ekonomiczne
Rząd przyjął projekt nowelizacji ustawy o specjalnych strefach ekonomicznych (SSE). Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami ministra gospodarki Janusza Steinhoffa, prawa nabyte inwestorów już działających w SSE zostaną zachowane.
Ministrowie postanowili natomiast, że pomoc publiczna w formie zwolnienia przedsiębiorstw z podatku dochodowego i podatku od nieruchomości będzie obowiązywać do czasu osiągnięcia dopuszczalnej wielkości tej pomocy w każdej ze stref (ma to być określone przez rozporządzenie Rady Ministrów). Poza tym, firmy wstępujące do SSE stracą możliwość korzystania z całkowitego zwolnienia od podatku dochodowego przez połowę okresu, na jaki ustanowiono strefę, a następnie z 50-proc. zwolnienia do końca jej istnienia. Wielkość zwolnień zostanie bowiem określona w aktach wykonawczych (rozporządzenia) i będzie uzależniona od zasad przyjętych w ustawie o dopuszczalności pomocy publicznej. Ma być też wyeliminowane uzależnienie zwolnień podatkowych od osiągnięcia określonych przychodów ze sprzedaży lub eksportu.- Nie zmienia się koni w środku brodu. Najważniejsze, że projekt gwarantuje zachowanie praw dla dotychczasowych inwestorów. Uzasadnione jest też regionalne zróżnicowanie wysokości refundacji kosztów. Pomoc publiczna oraz zachęty do inwestowania i tworzenia miejsc pracy są stosowane w Unii Europejskiej i powinny też istnieć u nas, z tym, że w intensywniejszej formie, tak, by nasza infrastruktura mogła nadrobić dystans dzielący nas od UE - powiedziała PARKIETOWI Maria Bogucka, wiceprezes zarządu Suwalskiej SSE. - Nowe przepisy mogą spowodować zahamowanie napływu zagranicznego kapitału, ale jednocześnie poprawić kalkulację opłacalności inwestycji dla krajowych inwestorów - uważa wiceprezes M. Bogucka.Do końca 1999 r. w suwalskiej strefie wydano 50 zezwoleń na działalność. Wartość inwestycji wyniosła 210 mln zł. Powstało 1500 nowych miejsc pracy. Zarząd liczy przede wszystkim na małych i średnich inwestorów. Wymagany próg inwestycji dla uzyskania ulg wynosi tu 350 tys. euro, podczas gdy w Katowickiej SSE jest to 2 mln euro. Strefa ma 461 ha. Już sprzedano 80 ha. W 2000 r. planuje się sprzedaż następnych 20-25 ha. - Strefa jest właściwie jedynym miejscem w regionie, gdzie powstają nowe miejsca pracy. Inwestycje w 2000 r. będą zależały nie tylko od szczegółowych rozwiązań, ale przede wszystkim od atmosfery wokół stref. Z powodu zamieszania w ostatnich miesiącach nasi partnerzy przyjęli postawę wyczekującą. Nie ustawili się w kolejce, by uzyskać zezwolenie jeszcze na starych, korzystniejszych warunkach. Woleli mieć pewność co do zasad - powiedziała Maria Bogucka. Nowelizacja ustawy o SSE musi być skorelowana z ustawą o pomocy publicznej, której przyjęcie opóźnione jest już o kilka miesięcy.
BOGDA ŻUKOWSKA