Po bardzo gwałtownym spadku na sesji poniedziałkowej, byki pracowicie odrabiają starty. Wczorajsza sesja przyniosła zwyżkę WIRR o 3,3%, po której indeks osiągnął poziom 2824,3 pkt. Od piątkowego szczytu wskaźnik dzieli już tylko niecałe 50 pkt.Trwająca od dwóch sesji fala wzrostowa nie jest potwierdzana zwiększoną aktywnością inwestorów. Zresztą trend spadkowy wolumenu można zaobserwować na rynku równoległym już od początku miesiąca. Jeszcze szczyt z 9 lutego ukształtował się przy bardzo wysokim wolumenie, ale już kolejne maksimum z 25 lutego WIRR osiągnął przy dużo niższej aktywności inwestorów. Fakt ten można interpretować jako oznakę słabnięcia tendencji wzrostowej. Zresztą świadczy o tym także przełamanie najszybszej linii trendu, które miało miejsce na pierwszej sesji w tym tygodniu. Wynika stąd, że trwające wzrosty nie powinny raczej przekroczyć poziomu 2900 pkt. Na tej wysokości znajduje się wspomniana już przełamana linia trendu, opór poprowadzony przez szczyty koniunktury z tego miesiąca, a także 62-proc. zniesienie bessy z lat 1997-98. Po osiągnięciu tego poziomu WIRR powinien znaleźć się w korekcie, której zasięg można oszacować na ok. 2500 pkt. Na tej wysokości znajduje się główna linia trendu poprowadzona przez dołki z listopada '99 i lutego br.

TOMASZ JÓŹWIK