Pożyczki BŚ i fundusze pomocowe UE

- Być może już pod koniec maja Bank Światowy wypłaci Polsce pożyczkę na rozwój terenów wiejskich - powiedział podczas obrad sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi wiceminister rolnictwa Henryk Wujec. Ostateczną decyzję BŚ powinien podjąć w połowie kwietnia. Polska stara się o 120 mln USD.Kredyt ma być wykorzystany przede wszystkim na rozwój sektora prywatnego na wsi, restrukturyzację zatrudnienia, poprawę stanu edukacji i infrastruktury. Lwia część pieniędzy (ok. 47,7%, czyli 57,17 mln USD) miałaby zostać przeznaczona na infrastrukturę. Chodzi przede wszystkim o budowę wodociągów i kanalizacji oraz inwestycje w sieć dróg. Łączne koszty zapisane w programie aktywizacji są szacowane na prawie 194,9 mln USD.Mniej kosztowne (44,8 mln USD) będzie przekwalifikowanie rolników. BŚ ma wesprzeć realizację tej części programu kwotą 22,7 mln USD (18,9% całości pożyczki). Poprawa stanu edukacji ma łącznie kosztować 24,7 mln USD, a kredyt zasili program kwotą 13,3 mln USD.Nie wiadomo jeszcze, czy BŚ zaakceptuje propozycje polskiego rządu. Już teraz H. Wujec zapowiada, że jeśli tak się stanie, to polskie władze wystąpią o kolejne zwiększenie kredytu. Negocjacje w sprawie pożyczki trwają już od listopada. Opóźnione są też rozmowy w sprawie programu UE - SAPARD. Jak powiedział H. Wujec, jest szansa, że unijne pieniądze trafią do Polski pod koniec 2000 r. U schyłku 1999 r. strona polska przesłała Brukseli tzw. program operacyjny. - Unia ma pół roku, żeby się z nim zapoznać i go ocenić. Dotychczas przysłała wstępne uwagi. Czekamy ciągle na rozporządzenie dotyczące procedur finansowania programu, które Komisja Europejska miała opublikować w grudniu. Według ostatnich informacji ma się to stać w kwietniu - mówił H. Wujec. Polska ubiega się o część z 520 mln euro, jakie UE zarezerwowała dla 10 krajów kandydujących.

M.CH.