Rok 1999 był niezły dla banków
Stosunek aktywów banków do produktu krajowego brutto zwiększył się w ciągu trzech lat z 51 do 61%. Stosunek depozytów do PKB wzrósł w tym czasie z 30 do 35%. Kończąc kadencję, władze Związku Banków Polskich podsumowały w czwartek kondycję sektora.
Jak podkreślił prezes ZBP Andrzej Szukalski, w latach 1997-1999 zadłużenie ludności w bankach zwiększyło się o 153%. Najszybciej rosły kredyty mieszkaniowe ? zadłużenie z tego tytułu wzrosło o 341%. Pomimo to średni poziom udziału należności zagrożonych utrzymał się na poziomie 13% (pomimo wzrostu w 1999 r.). Co ważne, udział należności straconych, który w 1997 r. wynosił 7%, spadł poniżej 5%.Udział kredytów w aktywach wzrasta, kosztem głównie papierów wartościowych. Przygotowująca raport o polskich bankach Fundacja Edukacji i Badań Bankowych zwraca natomiast uwagę, że sytuacja ta ulegnie zmianie wraz ze zmniejszaniem płynności sektora. Szybkiemu tempu ekspansji nie towarzyszyła w ostatnich latach poprawa wyniku finansowego. Dopiero wstępne wyniki roku 1999 pozwalają na pewien optymizm ? choć były niższe od wypracowanych w 1997 r. Lepsze wskaźniki udało się osiągnąć dzięki wyższemu wynikowi z działalności bankowej, zmniejszeniu tempa wzrostu kosztów i obniżeniu podatków. Korzystne było zrekompensowanie zmniejszającej się ? wraz z marżą ? wartości dochodów odsetkowych dochodami pozaodsetkowymi. Nieznacznie zmalała relacja kosztów działania do aktywów. Można przypuszczać, że osiągnięta w 1999 r. wartość 4,09% będzie w roku 2000 niższa ? nie wystąpią bowiem dodatkowe koszty, poniesione w roku ubiegłym przede wszystkim na przygotowania do pluskwy milenijnej.Pomimo poprawy w roku ubiegłym efektywności jej podstawowe wskaźniki są znacznie gorsze niż kilka lat temu. Dotyczy to zwłaszcza zwrotu z kapitału (ROE): w 1996 r. wynosił on ponad 68%, a w 1999 r. ? 14,86%. Relacja kosztów całkowitych do aktywów wyniosła w ub.r. 4,85% ? zgodnie z normami światowymi nie powinna przekraczać 3%.Zdaniem analityków FEiBB, rok 2000 powinien charakteryzować się lepszymi warunkami ekonomicznymi, w których działają banki. Jednocześnie jednak wolniejszy wzrost gospodarczy ostatnich dwóch lat może ? poprzez pogorszenie kondycji wielu przedsiębiorstw ? negatywnie wpływać na wyniki finansowe banków. Należy się zwłaszcza obawiać obniżenia jakości kredytów ? zarówno gospodarczych, jak i konsumpcyjnych. Wynoszące obecnie ok. 800 mln zł niedokapitalizowanie polskich banków wzrośnie do 2 mld zł po przyjęciu nowych zasad adekwatności kapitałowej. Może to doprowadzić do konieczności znacznej redukcji rozmiarów prowadzonej działalności, a także zwiększenia trudności w pozyskiwaniu nowych kapitałów z zagranicy. Bardzo trudne będą zatem do powtórzenia wysokie wyniki, uzyskane w roku 1996.
PRZEMYSŁAW SZUBAŃSKI