Na giełdach europejskich początkowy wzrost zmienił się w spadek
W środę niewielki wzrost notowań na głównych parkietach europejskich został odwrócony lub zahamowany przez wiadomości o dalszym spadku nowojorskiego Nasdaqa. Początek dnia przyniósł wprawdzie umiarkowaną zwyżkę Dow Jonesa, ale i ona uległa przed południem zmniejszeniu.
Nowy JorkSesja wtorkowa przyniosła wzrost Dow Jonesa o 100,52 pkt. (0,9%). Tymczasem trwał spadek Nasdaqa, który stracił 3,16%. S&P 500 obniżył się o 0,26%, a Russell 2000 o 1,64%.W środę od początku dnia sytuacja na Wall Street była podobna do wydarzeń z poprzedniej sesji. Na rynku Nasdaq, zdominowanym przez firmy high-tech, trwała wyprzedaż akcji i tamtejszy wskaźnik spadł szybko poniżej ważnej psychologicznie granicy 4000 pkt., by w godzinach przedpołudniowych stracić 3,88%. Tym razem do pogorszenia nastrojów przyczyniła się pesymistyczna ocena sytuacji finansowej giganta informatycznego Microsoft oraz innej spółki tej branży ? Compuware. Natomiast w dalszym ciągu kupowano walory czołowych przedsiębiorstw reprezentujących tradycyjne branże, dzięki czemu Dow Jones podniósł się przed południem o ponad 38 pkt. (0,34%). Jednak wzrost ten był mniejszy niż na początku sesji. Najchętniej lokowano kapitały w akcje instytucji finansowych, wśród których wyróżnił się bank inwestycyjny J.P. Morgan.LondynW Londynie słaba zwyżka notowań uległa odwróceniu w związku z przedpołudniowym spadkiem nowojorskeigo Nasdaqa oraz niepokojem inwestorów po ostatnich, silnych wahaniach notowań. FT-SE 100 stracił 28,4 pkt. (0,45%), Duży był popyt na akcje potentata telekomunikacyjnego Vodafone AirTouch, przy czym bodźcem była zgoda Komisji Europejskiej na przejęcie niemieckiego Mannesmanna pod warunkiem sprzedaży firmy Orange. Zapowiedź dalszej ekspansji w sferze usług internetowych sprzyjała akcjom towarzystwa ubezpieczeniowego Prudential. Wzrosły też notowania producenta światłowodów Bookham Technology, który we wtorek zadebiutował na giełdzie. Jednak dla większości firm high-tech środa nie była udanym dniem.FrankfurtFrankfurcki DAX Xetra podniósł się zaledwie o 0,41 pkt. (0,01%), gdyż przedpołudniowy spadek Nasdaqa wymazał lub zmniejszył początkowy wzrost notowań niektórych przedsiębiorstw high-tech. W efekcie staniały akcje Deutsche Telekom i koncernu Siemens. W mniejszym stopniu zareagowały ceny walorów SAP i Infeon, grupy medialnej EM.TV oraz producenta sprzętu sportowego Adidas Salomon.ParyżNiepomyślne doniesienia z rynku Nasdaq odwróciły wzrost notowań na parkiecie paryskim. Odbiło się to zwłaszcza na cenach towarzystw telekomunikacyjnych France Telekom i Bouygues oraz firmy medialnej Vivendi. Jeszcze wyraźniej staniały walory giganta branży aluminiowej Pechiney w związku z obawami, że nie dojdzie do jego połączenia z kanadyjską spółką Alcan i szwajcarską Alusuisse. Tymczasem przychylna rekomendacja sprzyjała papierom grupy farmaceutycznej Sanofi-Synthelabo. CAC-40 spadł o 22,72 pkt. (0,36%).TokioTokijski Nikkei 255 zyskał 310,69 pkt. (1,51%), osiągając najwyższy poziom od przeszło trzech lat. Wzrost ten był szczególnie godny uwagi po wtorkowym, drugim z rzędu dużym spadku nowojorskiego Nasdaqa. Po niedawnej wyprzedaży największym powodzeniem cieszyły się akcje firm zaangażowanych w działalność na rynku nieruchomości oraz przedsiębiorstw świadczących usługi magazynowe. Impuls do ich kupowania dały optymistyczne prognozy dotyczące japońskiej gospodarki, opublikowane przez bank centralny. Podniosły się też ceny walorów producenta samochodów Honda oraz spółki transportowej Oil Transportation. Tymczasem niepomyślne wieści z Nowego Jorku pobudziły spadek notowań firm high-tech, zwłaszcza Softbank, Hikari Tsushin i Sony.HongkongNa parkiecie w Hongkongu zdołano odrobić początkowe straty i sesja zakończyła się umiarkowanym wzrostem indeksu Hang Seng o 89,43 pkt. (0,54%). Stało się tak, gdyż ? mimo wtorkowego spadku Nasdaqa ? wyraźnie wzrosły notowania Cable & Wireless HKT. Z zadowoleniem przyjęto bowiem soj jego potencjalnego nabywcy ? Pacific Century CyberWorks ? z australijską firmą telekomunikacyjną Telstra. Tymczasem spadła cena akcji China Telecom (Hong Kong), ponieważ inwestorzy obawiali się, że ta czołowa spółka opublikuje niekorzystne wyniki finansowe.
Kolumnę redagują: ŁUKASZ KORYCKI i ANDRZEJ KRZEMIRSKI