Pomyślny początek sesji na giełdzie nowojorskiej i rynku Nasdaq

Piątkowe załamanie w Nowym Jorku pobudziło w poniedziałek silny spadek notowań na głównych giełdach europejskich. Jednak zarówno na Wall Street,jak i rynku Nasdaq początek wczorajszej sesji był pomyślny, toteż tendencjazniżkowa w Europie uległa osłabieniu lub zahamowaniu.

Nowy JorkSesja piątkowa przyniosła załamanie zarówno na giełdzie nowojorskiej, jak i na rynku Nasdaq. Wskaźnik tego ostatniego obniżył się aż o 355,49 pkt. (9,67%), co było największym punktowym spadkiem w jego historii. Dow Jones stracił 617,78 pkt. (5,66%) ? również rekordowa zniżka punktowa, ale dopiero czterdziesta pod względem wielkości w wyrażeniu procentowym. S&P 500 spadł o 5,81%, a Russell 2000 o 7,26%. W poniedziałek od początku dnia na rynku Nasdaq pojawiła się znów wyprzedaż akcji, ale dość szybko zdołano ją odwrócić i tamtejszy wskaźnik zyskał w godzinach przedpołudniowych 3,45%. Szczególnym zainteresowaniem cieszyły się akcje Cisco Systems i Oracle. Optymistycznie zaczęła się wczorajsza sesja na giełdzie nowojorskiej, gdzie Dow Jones zaczął odrabiać piątkowe straty, zyskując przed południem ? mimo wahań notowań ? przeszło 94 pkt. (0,9%). Duże znaczenie miały korzystne wyniki osiągnięte przez Ford Motor oraz sieć domów towarowych Sears Roebuck. Tymczasem firmie Compaq Computer sprzyjała przychylna rekomendacja. Dodatnio na nastroje wpłynęły też opinie czołowych ekspertów giełdowych, którzy zachęcili do zwiększenia udziału akcji w portfelach inwestycyjnych. Dow Jones Composite Internet Index podniósł się w tym czasie o 2,35%.LondynLondyński FT-SE 100 odrobił trochę strat z początku dnia, gdy spadł pod wpływem piątkowego impulsu zza Atlantyku. Obniżył się jednak ostatecznie o 183,5 pkt. (2,97%), mimo przedpołudniowego wzrostu wskaźników nowojorskich. Wśród firm high-tech, które przezwyciężyły słabość, były Baltimore Technology i Psion. Najchętniej pozbywano się akcji towarzystwa telekomunikacyjnego Vodafone AirTouch, a za szczególnie atrakcyjne uznano walory British American Tabacco.FrankfurtPiątkowe załamanie w Nowym Jorku nasiliło spadek cen akcji na parkiecie frankfurckim, ale uspokajające wieści z początku wczorajszej sesji na Wall Street, a także na rynku Nasdaq, poprawiły trochę ogólną atmosferę. Początkowe straty odrabiały akcje Deutsche Telekom dzięki pomyślnemu debiutowi jego spółki zależnej T-Online. Pomimo spadku na początku dnia, zdrożały walory koncernu Siemens i dostawcy oprogramowania SAP. DAX Xetra zakończył jednak sesję na poziomie o 27,69 pkt. (0,38%) niższym niż w piątek. W dalszym ciągu obniżały się notowania na Neuer Markt.ParyżRównież na giełdzie paryskiej doszło do zahamowania silnej na początku dnia tendencji spadkowej, wywołanej piątkową zniżką indeksów nowojorskich. Na nasyconym firmami high-tech rynku Nouveau Marche trwała wyprzedaż akcji, natomiast przecenione walory kilku czołowych spółek informatycznych i medialnych uznano za atrakcyjne. W efekcie zdrożały papiery grupy Lagardere oraz firm Equant i STMicroelectronics. Spadku notowań nie zdołał uniknąć France Telecom. CAC-40 zyskał ostatecznie 11,31 pkt. (0,19%).TokioPoniedziałkowy spadek tokijskiego wskaźnika Nikkei 225 był piątą pod względem wielkości zniżką w wyrażeniu punktowym. Stracił on 1426,04 pkt. (6,98%) w reakcji na piątkowe załamanie na nowojorskim rynku Nasdaq. Dodatkowo do spadku notowań przyczyniła się wyprzedaż akcji spółek, które w ramach zapowiedzianych zmian mają za kilka dni opuścić główny indeks giełdy tokijskiej. Były wśród nich papiery Mitsui Mining, Sumitomo Coal Mining i Nippon Carbon. W dalszym ciągu pozbywano się walorów potentatów sektora high-tech, takich jak Sony czy Fujitsu. Zyskały tylko przedsiębiorstwa użyteczności publicznej, zwłaszcza energetyczne.HongkongNa giełdzie w Hongkongu nastąpił drugi co wielkości punktowy spadek indeksu Hang Seng, a największy od kryzysu azjatyckiego w 1997 r. Wskaźnik ten stracił w poniedziałek 1380,39 pkt. (8,55%). Podobnie ak gdzie indziej, impuls stanowiła gwałtowna wyprzedaż akcji na rynku Nasdaq podczas sesji piątkowej. Pomimo niskiego poziomu notowań, nawet spekulanci powstrzymywali się od zakupów, czekając na dalszy rozwój wypadków w Nowym Jorku.

Kolumnę redagują: ŁUKASZ KORYCKI i ANDRZEJ KRZEMIRSKI