Klienci leasingu

Leasing jest instrumentem finansowania skierowanym głównie do małych i średnich firm. Jednak nawet wśród nich nie jesttak popularny, jak kredyt bankowy. Z badań przeprowadzanych wśród małych i średnich przedsiębiorstw w ub.r. przez B.P.S.Consultant Poland wynika, że 16% tego typu firm korzysta z leasingu. Dla porównania: kredyt wskazało 26% respondentów,a najwięcej ? bo aż 84% ? finansowało swoje inwestycje z zysku.

Większe przedsiębiorstwa rzadko decydują się na leasing. Ze względu na efekt skali mają więcej możliwości pozyskiwania kapitału: od kredytu bankowego, poprzez emisje papierów dłużnych, po wejście na giełdę. Jeśli już chcą w ten sposób finansować swoje inwestycje, to głównie ze względów podatkowych. Dzięki leasingowi każda firma może zaplanować rozłożenie w czasie swoich należności podatkowych, poza tym nie ponosi od razu pełnych kosztów z tytułu zakupu środków trwałych. Leasingowany przedmiot w pewnym sensie sam na siebie zarabia.Wśród dużych firm jednym z najaktywniejszych były chyba Polskie Koleje Państwowe. Chyba, bo firmy leasingowe ? zgodnie z tajemnicą handlową ? strzegą danych o swoich klientach. Jednak w zestawieniach Konferencji Przedsiębiorstw Leasingowych za ub.r. uwagę zwraca duży wzrost wartości umów w segmencie środków transportu kolejowego, samolotów i statków. W 1999 r. łączna wartość tego typu środków oddanych w leasing wyniosła ok. 297 mln zł. Stanowiło to ok. 4% ogółu umów leasingowych pod względem wartości. Dla porównania, w 1998 r. było to zaledwie 0,5%.Leasing niepotrzebnyGiełdowi przemysłowi potentaci nie zawracają sobie głowy leasingiem. ? Nie korzystamy z niego, bo nie musimy. Znaczna większość naszych inwestycji finansowana jest ze środków własnych. Łączna wartość kredytów inwestycyjnych, jakie zaciągnęliśmy, to zaledwie 0,5 mln zł ? przyznaje Jerzy Pietraszek, rzecznik KGHM Polska Miedź.? Jako Petrochemia Płock nigdy nie stosowaliśmy leasingu, wystarczyła nam ulga inwestycyjna w podatku dochodowym ? mówi Tomasz Zakrzewski, rzecznik prasowy Polskiego Koncernu Naftowego. PKN odziedziczył kilka umów leasingowych po połączeniu Petrochemii z CPN. Kontrakty zawierał CPN, a firmy, które świadczyły usługi leasingowe na rzecz sieci stacji paliw, to m.in. Sogelease, Citileasing i BA-Creditanstalt Leasing Poland. T. Zakrzewski nie wyklucza, że PKN sięgnie po tę formę finansowania inwestycji. ? Sytuacja się zmienia, będziemy rozpatrywać różne warianty. Jeśli leasingodawcy przedstawią korzystną ofertę, to kto wie ? powiedział. Na razie spółka przymierza się do emisji obligacji zamiennych.Firmy obsługujące dużych klientów charakteryzują się na ogół tym, że realizują ilościowo niewiele kontraktów, jednak ich łączna wartość jest bardzo duża. To typowe big tickets, do takich z pewnością zalicza się LHI Leasing Polen, firma specjalizująca się w leasingu nieruchomości. W zestawieniu KPL za ub.r. zajęła ona 1. miejsce. Wartość netto nieruchomości przekazanych przez nią w leasing przekroczyła 1,5 mld zł.Najniższa wartość umowy, jaką zawiera LHI, to 10 mln zł. W przypadku ruchomości jest to 40?50 mln zł. Jak powiedział prezes spółki Tadeusz Kobylański, średnia wartość leasingowanego obiektu w ub.r. wyniosła ok. 100 mln zł. ? Ale mamy również małych klientów ? mówi T. Kobylański. Za przykład podaje jedną z ostatnio zawartych umów. Jej wartość to ok. 3,5 mln dolarów.Głównie zagraniczniDo miana spółki typu big tickets aspiruje też Polski Leasing Przemysłowy, choć jego przedstawiciele sami przyznają, że nie mieszczą się jeszcze w tej kategorii. ? Największa umowa, jaką zawarliśmy, opiewała na 5 mln marek, średnio ich wartość waha się w przedziale 2?3 mln marek. Nie jesteśmy typową big ticket, można powiedzieć, że jesteśmy trochę poniżej. Główne branże, jakie obsługujemy, to przetwórstwo metalowe (ten największy kontrakt dotyczył maszyny do przerobu złomu), w leasing oddajemy też sporo maszyn drukarskich ? mówi rzeczniczka firmy Joanna Zeyer.Jej zdaniem, część klientów decyduje sna finansowanie inwestycji leasingiem ze względów podatkowych. Ale nie tylko. ? Prawie połowa naszych odbiorców pochodzi z Niemiec. Oni znają leasing, wiedzą ?czym się to je?. Można powiedzieć, że dużo transakcji, jakie przeprowadzamy, ma początek w Niemczech, bo inwestorzy stamtąd trafiają do nas za pośrednictwem Deutsche Leasing AG, naszego głównego udziałowca. Wiedza o leasingu wśród polskich przedsiębiorstw jest zdecydowanie większa niż jeszcze 3 lata temu, gdy trzeba było im tłumaczyć samą istotę operacji ? mówi J. Zeyer.Największymi klientami LHI Leasing Polen również są zagraniczni kontrahenci. W przypadku tej firmy, wyspecjalizowanej w leasingu nieruchomości, mechanizm pozyskiwania klienteli jest podobny. To LHI zdecydował się działać w Polsce, bo niemieccy odbiorcy jego usług zaczęli tu inwestować. ? Z pewnością pod względem wartości leasingowanych obiektów przeważają klienci zagraniczni. Dla nas nie jest jednak najważniejsza wartość jednostkowa, ale cały program inwestycyjny ? mówi Tadeusz Kobylański.

Marek Chądzyński