Obecny okres przeplatany przerwą świąteczną, a następnie przedłużonym weekendem nie sprzyja podejmowaniu decyzji inwestycyjnych. W wyniku tego mamy do czynienia z dość niewielkimi zmianami indeksów przy stosunkowo małych obrotach. Na indeksie WIG20 tworzy się formacja głowy i ramion, co może sugerować przedłużony okres spadków i jeszcze większą deprecjację kursów akcji. Najbliższe dni będą kluczowe dla wypełnienia się lub załamania tejże formacji. W przypadku jej wypełnienia spadki mogą być jeszcze bardzo dotkliwe. Jednak nie należy spodziewać się istotnych ruchów indeksu w tym tygodniu. Wciąż brak jest istotnych impulsów popytowych i rynek może opadać pod własnym ciężarem, szczególnie że mamy przed sobą dłuższą przerwę w handlu w przyszłym tygodniu. Warto zwrócić uwagę, że zaraz po powrocie z krótkich wakacji na inwestorów będą czekały dane o deficycie na rachunku bieżącym za kwiecień, które po raz kolejny nie będą zapewne zbyt optymistyczne. Jasnym punktem mogą być natomiast wyniki kwartalne spółek, które masowo powinny się pojawiać w przyszłym tygodniu. W przypadku rozczarowania wynikami finansowymi, sytuacja na warszawskiej giełdzie może wyglądać dość niepokojąco w średnim terminie.