Wim Duisenberg ? szef EBC

Wim Duisenberg jest pierwszym prezesem Europejskiego Banku Centralnego (EBC), mieszczącego się we Frankfurcie nad Menem. Stanowisko to objął wraz z wprowadzeniem wspólnej europejskiej waluty ? euro, a więc z dniem 1 stycznia 1999 r. i, jak często sam mówi, stoi na jego straży. Na razie nie udało mu się obronić euro przed spadkiem, które od debiutu straciło do dolara już ponad 20%. Wczoraj EBC, by bronić waluty, zdecydował się na podniesienie podstawowej stopy procentowej o 25 pkt. bazowych. Wprawdzie Wim Duisenberg podkreśla, że na razie nie widzi potrzeby, aby bank musiał interweniować na międzynarodowym rynku walutowym, jednak wielu sceptyków uważa, że niebawem może dojść do realizacji takiego scenariusza.Willem Frederik Duisenberg, zwany potocznie Wimem, urodził się w 1935 r. w holenderskiej miejscowości Heerenven. W 1955 r., po ukończeniu szkoły średniej, rozpoczął studia na wydziale ekonomii uniwersytetu w Groningen, gdzie obronił pracę magisterską na temat wykorzystania ekonometrii w analizie międzynarodowej gospodarki (1961 r.). Następnie w latach 1961?1965 pracował na uczelni w charakterze asystenta i uzyskał tytuł doktora, broniąc pracy zatytułowanej ?Ekonomiczne konsekwencje procesu rozbrojenia na świecie?. W 1965 r. zrezygnował z kariery naukowej i rozpoczął pracę w Międzynarodowym Funduszu Walutowym w Waszyngtonie. W 1969 r. powrócił do kraju i przez rok był doradcą holenderskiego banku centralnego. Po roku jednak postanowił kontynuować karierę naukową i wykładał makroekonomię na uniwersytecie w Amsterdamie.W 1973 r. Wim Duisenberg został ministrem finansów Holandii i funkcję tę piastował do 1977 r. W latach 1977?1978 zasiadał w parlamencie z ramienia holenderskiej partii pracy, ugrupowania socjalistycznego. Później przez trzy lata (1978?1981) pracował w banku komercyjnym Rabobank na stanowisku wiceprezesa zarządu, a w 1981 r. przeniósł się do holenderskiego banku centralnego, gdzie najpierw został dyrektorem wykonawczym, a po roku prezesem tej instytucji. Funkcję tę pełnił aż przez 15 lat (do 1997 r.), co jest rekordowym osiągnięciem w historii krajów należących do UE. W latach 1997?1998 Holender pełnił funkcję prezesa europejskiego instytutu walutowego, by w 1999 r. przejąć kierownictwo nad EBC. Objęcie tej posady nie przyszło mu łatwo. W 1998 r. głośno było o sporach wewnątrz unii dotyczących obsady stanowiska szefa EBC. Głównym kontrkandydatem Duisenberga był prezes francuskiego banku centralnego Jean-Claude Trichet. Ostatecznie jednak wybrano Holendra, przy poparciu m.in. Niemiec, jednak pod pewnymi warunkami. Duisenberg nie będzie kierował EBC przez całą kadencję, która trwa 8 lat, lecz po czterech latach ustąpi miejsca właśnie Trichetowi.Wima Duisenberga uznano za głównego autora cudu gospodarczego w Holandii. Podkreśla on, że wzorem dla niego była zawsze twarda polityka finansowa Bundesbanku. Jest laureatem wielu nagród i odznaczeń, ma sporo tytułów honorowych. Prywatnie szef EBC jest nałogowym palaczem oraz nałogowym golfistą. Jako inne hobby wymienia także słuchanie amerykańskiej muzyki country.

Ł.K.