Jednocyfrowa inflacja

W kwietniu ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły tylko o 0,4%. W rezultacie inflacja liczona rok do roku spadała od końca marca o 0,5 pkt. proc., do 9,8%. W zgodnej opinii analityków, tak dobry rezultat zwiększa szansę osiągnięcia na koniec 2000 r. wskaźnika inflacji wyznaczonego przez RPP (6,8%). Jednocześnie maleje prawdopodobieństwo, że podniesione zostaną stopy procentowe, a rośnie ? że pod koniec roku może dojść nawet do ich obniżenia. Analitycy ostrzegają jednak, że w najbliższych miesiącach inflacja utrzyma się na kwietniowym poziomie. W maju może nawet się zwiększyć z powodu wzrostu cen paliw.

Inflacja liczona rok do roku po kwietniu 2000 r. spadła do 9,8% z 10,3% po marcu. W zeszłym tygodniu jedynie wiceminister finansów Jarosław Bauc nie wykluczał, że na koniec kwietna wskaźnik wzrostu cen mógł obniżyć się do wielkości jednocyfrowej.Większość analityków zakładała spadek inflacji do 10,0?10,1%. Tymczasem w kwietniu br. ceny wzrosły o 0,4%, czyli o 0,4 pkt. proc. mniej niż w kwietniu 1999 r. Relatywnie duży był w zeszłym miesiącu wzrost cen żywności i napojów bezalkoholowych (o 0,8%).Jak podaje Główny Urząd Statystyczny, stało się tak, gdyż konsumenci płacili dużo więcej niż w marcu br. za warzywa (o 4,3%), a także za drób (o 2,4%). Sporo zdrożały również: cukier (1,7%) oraz sery (1,2%).Zdaniem prof. Witolda Orłowskiego z Niezależnego Ośrodka Badań Ekonomicznych, realne staje się osiągnięcie na koniec 2000 r. górnej granicy celu inflacyjnego NBP (6,8%). Wiele jednak zależy od tego, czy nie wzrosną ceny żywności po tegorocznej suszy. Sonja Gibbs z Nomura International w Londynie twierdzi natomiast, że tak dobre tendencje inflacyjne zwiększają prawdopodobieństwo obniżenia pod koniec roku stóp procentowych przez RPP.

B.J.