Detaliczna oferta o zasięgu światowym
Niemiecki gigant telekomunikacyjny ? Deutsche Telekom ? rozszerza stopniowo grono udziałowców, kierując kolejne transze swej oferty publicznej do nowych grup potencjalnych inwestorów. Początkowo plasowano akcje wyłącznie na miejscowym rynku papierów wartościowych, jednak w zeszłym roku zaoferowano po raz pierwszy pokaźną ilość walorów inwestorom z państw strefy euro. Obecnie kierownictwo Deutsche Telekom zamierza pójść jeszcze dalej. W ramach kontynuowanej prywatyzacji trzecia transza ma być przeznaczona dla uczestników światowego rynku kapitałowego, a wpływy z tej operacji szacuje się na 10 mld ? 15 mld euro.Zdecydowana większość, bo aż 60?70% oferowanych akcji, będzie przeznaczona dla inwestorów indywidualnych, m.in. amerykańskich, japońskich, szwajcarskich oraz brytyjskich. Przewiduje się przy tym szereg silnych bodźców. Na przykład inwestorzy, którzy zgłoszą chęć nabycia walorów w początkowej fazie subskrypcji, będą mogli je kupić po niższej cenie, a trzymanie ich przez określony czas ma być nagradzane specjalną premią. Ponadto na preferencje mogą liczyć ci inwestorzy, którzy nie zdołali kupić papierów internetowej jednostki Deutsche Telekom ? T-Online ? podczas jej niedawnej oferty publicznej.Instytucjom finansowym koordynującym zbliżającą się operację ? Deutsche Bank, Goldman Sachs i Dresdner Kleinwort Benson ? zależy na tym, aby uzyskać odpowiednie proporcje między podażą akcji a popytem. Chciałyby one, żeby oferowane walory spotkały się z zainteresowaniem na całym świecie oraz wystąpiła nadsubskrypcja, która gwarantowałaby wysokie notowania na rynku wtórnym. Jednak z drugiej strony, wspomniane banki inwestycyjne wolałyby uniknąć niezadowolenia inwestorów, którym nie uda się kupić akcji telekomunikacyjnego giganta.Przeznaczenie tak dużej części trzeciej transzy dla drobnych nabywców świadczy o tym, że na europejskim rynku kapitałowym zaczynają oni odgrywać coraz większą rolę. Dotychczas około 80% wpływów z ofert publicznych pochodziło bowiem od dużych inwestorów instytucjonalnych. Obecna zmiana nastawienia rodzi jednak pewne problemy. Przede wszystkim w Europie brakuje jeszcze odpowiedniej sieci dystrybucyjnej nastawionej na inwestorów indywidualnych i akcje Deutsche Telekom będą sprzedawane w tradycyjny, a zarazem kosztowny sposób poprzez kilkadziesiąt małych banków. M.in. dlatego koordynatorzy nie liczą na duże wpływy na rynku brytyjskim.Wprawdzie pojawiły się już elektroniczne sposoby dystrybucji papierów wartościowych (na przykład system proponowany przez Lehman Brothers), jednak Deutsche Bank, tworzący własny system z wykorzystaniem internetu, niechętnie sięga po rozwiązania swych konkurentów.Wynik finansowy trzeciej transzy oferty publicznej ma bardzo duże znaczenie dla ogólnej sytuacji finansowej Deutsche Telekom. Firmie tej zależy bardzo na jak największym dochodzie, zwłaszcza że tym razem będzie sprzedawać należące do niej akcje, nie zaś ? jak w poprzednich dwóch wypadkach ? nowe walory. Pokaźne środki są jej potrzebne, aby sfinansować przejęcie dużej spółki, najlepiej w USA.Biorąc pod uwagę ostatnie, silne wahania notowań na rynku papierów wartościowych, trudno jest przewidzieć, jak inwestorzy ocenią giełdowe perspektywy sektora telekomunikacyjnego. Pozytywnie na ich opinie powinien wpłynąć fakt, że wraz z postępującą prywatyzacją zmniejsza się w Deutsche Telekom udział państwa. Jednak wciąż sięga on dwóch trzecich, co może zniechęcać potencjalnych nabywców akcji. Ponadto zbyt duża podaż mogłaby obniżyć cenę walorów Deutsche Telekom, osłabiając szanse realizacji ambitnych planów rozwojowych.
A.K.