Spór sądowy wstrzymuje prywatyzację

Na upublicznieniu Ruchu SA skorzystałaby sama spółka, potencjalni inwestorzy oraz warszawska GPW ? uważają analitycy giełdowi. Tym bardziej że zarząd firmy zamierza rozwijać informatyzację ? chce uruchomić sprzedaż internetową. ? Kondycja firmy jest dobra i teoretycznie moglibyśmy nadal działać jako przedsiębiorstwo państwowe. Dla szybszego rozwoju i wzrostu rentowności, spółce potrzebny jest prywatny właściciel ? powiedział wczoraj PARKIETOWI Jacek Czeladko, wiceprezes i dyrektor finansowy Ruch SA. Nie nastąpi to jednak prędko, ponieważ sąd okręgowy ma od nowa zająć się sporem o sprzedaż akcji spółki pomiędzy ministrem skarbu a HDS ? spółką francuskiego koncernu Hachette.W zamierzeniach resortu Ruch ma być prywatyzowany poprzez sprzedaż akcji inwestorowi strategicznemu, a przy ?czarnym scenariuszu? ? zawartym w strategii spółki na lata 2000?2005 ? pozostanie jednoosobową spółką Skarbu Państwa. ? Sprawa sądowa krzyżuje wszelkie ruchy i nie widać jej rychłego końca. Dlatego na razie nie ma powodu, żeby zmieniać strategię. Tym bardziej że zgodnie z obowiązującymi przepisami, Ruch nie spełnia wymogów przewidzianych dla spółek giełdowych ? powiedziała PARKIETOWI Beata Jarosz, rzecznik MSP.Na zagranicznych giełdach są notowane nie tyle firmy dystrybucyjne, ile konglomeraty medialne obejmujące obok dystrybucji działalność wydawniczą i intensywnie rozwijające ofertę przez internet. ? W tej branży globalna fala konsolidacji zaczęła się najwcześniej. Podobnego procesu można się spodziewać w Polsce ? powiedział PARKIETOWI Andrzej Tabor, dyrektor Biura Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego COK BH. Jego zdaniem, pojawienie się Ruchu na giełdzie służyłoby nie tylko spółce, ale także samej GPW, ponieważ poszerzyłoby rynek. Na GPW na razie nie ma wielkich sieci dystrybucyjnych. ? Nasza firma jest specyficzna i nie ma odpowiednika w Europie. Największe korzyści Ruch odniósłby, gdyby nowy właściciel otworzył dostęp do kapitału i wniósł nowoczesne metody zarządzania ? twierdzi wiceprezes J. Czeladko.O atrakcyjności Ruchu dla inwestorów zadecydowałaby m.in.: duża rozpoznawalność marki, 60-proc. udział w rynku, brak zadłużenia, duży majątek w postaci m.in. 200 hurtowni, kilkuset nieruchomości oraz 32 tys. własnych punktów dystrybucji. ? Dla firm zarządzających portfelami inwestycyjnymi taka firma jak Ruch byłaby ciekawą inwestycją, zwłaszcza jeśli rozwinie plany dotyczące handlu w internecie. Pod warunkiem jednak, że w ofercie publicznej zaoferowano by duży pakiet i bez dominującego inwestora strategicznego ? powiedział PARKIETOWI Sebastian Buczek, doradca inwestycyjny ING BSK.

BOGDA ŻUKOWSKA