Przetarg telekomunikacyjny w Niemczech

Władze nadzorujące niemiecki sektor telekomunikacyjny wyraziły zgodę na udział jedenastu przedsiębiorstw w przetargu na koncesje dotyczące trzeciej generacji bezprzewodowych połączeń telefonii komórkowej (UMTS). Będą one ubiegać się o sześć licencji, których łączna wartość może osiągnąć ? według ekspertów ? 50 mld euro. Przewyższyłaby więc znacznie wpływy osiągnięte podczas analogicznej operacji, która miała miejsce dwa miesiące temu w Wielkiej Brytanii. Rząd w Londynie uzyskał wówczas 22,5 mld funtów (33,7 mld USD). Przetarg w Niemczech ma odbyć się w lipcu.Jeden z dwunastu kandydatów, którzy zgłosili chęć ubiegania się o koncesje, został wykluczony. Jest nim dostawca oprogramowania dla telefonii komórkowej ? firma Nets z siedzibą w Monachium. Zdaniem władz, spółka ta nie wykazała, że dysponuje wystarczającym potencjałem, odpowiednim poziomem merytorycznym oraz renomą na rynku, które umożliwiałyby świadczenie najnowocześniejszych usług telekomunikacyjnych.Zapowiedziano też zbadanie skutków przejęcia kontroli nad brytyjskim operatorem telefonii komórkowej Orange przez France Telecom. Obecnie francuski gigant uczestniczy bowiem w dwóch ofertach na niemieckie licencje, co jest sprzeczne z przyjętą zasadą, że każda z firm biorących udział w przetargu może ubiegać się tylko o jedną koncesję. Orange należy do konsorcjum Group 3G, w skład którego wchodzą również hiszpańska Telefonica i Sonera z Finlandii. Tymczasem France Telecom jest także uczestnikiem oferty złożonej przez niemiecką spółkę Mobilcom, w której ma wynoszący 28,5-proc. udział.Francuzi wyrazili gotowość omówienia tego problemu z członkami konsorcjum, do którego należy Orange, oraz z władzami niemieckimi w nadziei na znalezienie jakiegoś rozwiązania. Wykluczyli jednak możliwość wycofania się ze wspólnej oferty z MobilCom. Zdaniem ekspertów, prawdopodobna wydaje się natomiast rezygnacja Orange z udziału w Group 3G, gdyż firma ta zapłaciła już 4,09 mld funtów za koncesję w Wielkiej Brytanii.Inny kłopot może wiązać się z posiadaniem 10-proc. udziału we France Telecom przez brytyjską spółkę Vodafone AirTouch, który zakupiła ona, sprzedając Orange. Do Vodafone należy bowiem przejęty wraz z Mannesmannem Mobilfunk, również uczestniczący w przetargu. Na liście jedenastu zatwierdzonych uczestników znalazła się także francuska spółka Vivendi, która niedawno zapowiedziała wycofanie się z całej operacji. Wśród pozostałych oferentów na uwagę zasługują T-Mobil należący do Deutsche Telekom, E-Plus wspierany przez holenderski KPN, jak również Viag Interkom (za którym stoją łączące się przedsiębiorstwa niemieckie Viag i Veba) oraz British Telecom. Grono to uzupełniają Debitel ? jednostka SwissCom, Talkline oraz dwaj oferenci spoza Europy ? Auditorium Investments należący do Hutchison Whampoa z Hongkongu i amerykański MCI WorldCom.

A.K.