Celem odzyskanie wiarygodności
Karen Notebook będzie koncentrować się w swej działalności na czterech obszarach: sprzedaż notebooków, a za pośrednictwem spółek-córek ? serwis, software (z uwzględnieniem produktów internetowych) i księgarnia internetowa. Spółka złoży wniosek o zmianę rynku notowań na GPW na przełomie roku.
Rada nadzorcza Karen odwołała ze składu zarządu wiceprezesa i dyrektora finansowego Jana Rogaczewskiego. Decyzję tę podjęto ? jak poinformowała spółka ? w związku z wdrażaną restrukturyzacją operacyjno?finansową. W połowie maja ze stanowiska został odwołany prezes Lucjan Wencel. Na razie jednak nadal pełni tę funkcję. Formalnie 1 sierpnia zastąpi go Krzysztof Pióro, dotychczas prezes warszawskiego Fotonu.? Obecnie znajdujemy się w fazie rekonstrukcji strategii spółki. Bieżący rok przeznaczony jest na reorganizację i poprawę wizerunku. Zmiana prezesa to w pewnym sensie symboliczny akt. Osobę, która wymyśliła i stworzyła firmę zastępuje osoba z zewnątrz ? powiedział PARKIETOWI K. Pióro. Zapewnił, że Karen będzie się koncentrować na działalności w czterech obszarach. Spółka-matka będzie kontynuować handel notebookami, spółki-córki zajmować się będą odpowiednio: serwisem, software?em i księgarnią internetową. ? Będziemy prowadzić politykę różnych marek. Naszą szansę upatrujemy w prowadzeniu działalności w specyficznych segmentach rynku. Nie zamierzamy więc budować portalu. Nigdy też nie będziemy handlować pecetami ? stwierdził K. Pióro.W ub.r. sprzedaż firmy wyniosła 86,25 mln zł. Strata netto wzrosła do 8,8 mln zł. Wyniki finansowe Karen były zdecydowanie gorsze, niż prognozowano. Plany na br. mówią o 3,23 mln zł zysku brutto i 118,73 mln zł przychodów ze sprzedaży. W I kwartale br. Karen zanotowała 22,72 mln zł przychodów ze sprzedaży i 111 tys. zł zysku netto. Zdaniem prezesa K. Pióro, spółka utrzymuje rentowność i prognozy zostaną wykonane.Na przełomie roku spółka może ponownie złożyć wniosek o dopuszczenie akcji do notowań na GPW, a tym samym zmienić rynek z CeTO na warszawski parkiet. ? Będę w sposób szczególny dbał o klarowną politykę informacyjną, by nie powtórzyła się sytuacja, że jakieś transakcje są niejasne bądź budzą niepokój. Dopiero, kiedy przekonamy inwestorów i GPW, że jesteśmy stabilną i bezpieczną firmą, podejmiemy działania w celu wejścia na giełdę, co pozostaje naszym celem ? powiedział K. Pióro.Nadal nie rozwiązana pozostaje inna sprawa o doniosłych dla spółki skutkach finansowych. Karen i jej firma zależna zwróciły się do urzędu skarbowego o zwrot podatku VAT z tytułu eksportu towarów. W sumie chodzi o ok. 6 mln zł. ? Jeżeli wygramy, bardzo poprawi to przepływy pieniężne w spółce, jeśli przegramy ? nie będzie to miało wpływu na nasze wyniki i cash flow ? stwierdził prezes.
K.J.