Euro mocniejsze

Euro w środę wzrosło wobec jena do najwyższego poziomu od tygodnia i umocniło się do dolara po tym, jak niemiecki tygodnik napisał, że ministrowie finansów strefy euro uzgodnili na spotkaniu w zeszłym tygodniu, że zainterweniują w obronie wspólnej waluty.W zapowiedzi artykułu, który ma ukazać się później, niemiecki magazyn ?Focus Money? napisał, powołując się na francuskie źródła rządowe, że Francuzi, którzy w tym półroczu stoją na czele Unii Europejskiej, rozpoczęli rozmowy na temat interwencji z USA.Artykuł wspomina o 90 centach za euro jako poziomie, do którego ma doprowadzić interwencja. Byłoby to o 5% więcej niż najniższy kurs w historii, który osiągnięto we wtorek. Euro kosztowało wtedy 85,50 centa.Na fali spekulacji o interwencji w obronie euro, kurs wspólnej waluty wzrósł powyżej poziomu 93 jenów, po raz pierwszy od tygodnia. Wobec dolara euro wzmocniło się o 1,8%, do poziomu powyżej 87 centów.O możliwości interwencji w obronie euro wspominał także prezes Europejskiego Banku Centralnego (ECB) Wim Duisenberg. Szef ECB powiedział we wtorek, że możliwość interwencji pozostaje otwarta, ale dodał, że nie poinformuje o tym rynku z wyprzedzeniem.Interwencja USA w obronie euro jest bardzo mało prawdopodobna, ponieważ Europa sama jest winna swoim problemom ? stwierdzili we wtorek amerykańscy eksperci.? W tej chwili interwencja stałaby w absolutnej sprzeczności z filozofią wyznawaną przez administrację Clintona ? powiedział David Jones, główny ekonomista w Aubrey G. Lanston.Fala spekulacji na temat ewentualnej interwencji Waszyngtonu w obronie euro wzmogła się po ostatniej wypowiedzi przewodniczącego Komisji Europejskiej Romano Prodiego dla niemieckiego tygodnia ?Stern?.Pytany, czy wspólna interwencja USA, Japonii i Europy mogłaby pomóc euro, Prodi odpowiedział: ? Takie rzeczy nigdy nie są proste (...). Nawet biorąc pod uwagę, że znaleźliśmy się w tej chwili w punkcie, w którym interwencja byłaby także w interesie Ameryki.Niektórzy uznali tę wypowiedź za sygnał, że Prodi jest przekonany o tym, iż interwencja byłaby korzystna także dla USA. Bez względu na to, co przewodniczący Komisji miał na myśli, interwencja wydaje się wysoce nieprawdopodobna.Zdaniem Davida Jonesa, stały spadek euro w ciągu 20 miesięcy jego istnienia kwestionuje same fundamenty powstania wspólnej waluty. Jones uważa, że strukturalne problemy europejskiej gospodarki ?sprawiają, że interwencja byłaby bezcelowa?.Od 1995 roku siedem najbogatszych krajów świata (G7) kilkakrotnie wzywało rynki finansowe, by bardziej zwracały uwagę na podstawy makroekonomiczne. Oznacza to, że wspólna interwencja jest możliwa tylko w skrajnych przypadkach.Zastępca amerykańskiego sekretarza skarbu Stuart Eizenstat odmówił we wtorek jakiegokolwiek komentarza w sprawie euro.? Nie komentujemy wartości euro. Nigdy tego nie robiliśmy i nie będziemy robić ? powiedział.Jednak z wcześniejszych wypowiedzi amerykańskich polityków i doradców ekonomicznych jasno wynika, że Ameryka nie zamierza bronić euro.

Reuters (Londyn, Waszyngton)