Debiut Telefonica Moviles
Podczas środowej sesji na giełdzie madryckiej po raz pierwszy handlowano akcjami Telefonica Moviles, spółki będącej operatorem sieci telefonii komórkowej, należącej do hiszpańskiego potentata telekomunikacyjnego Telefonica. Debiut nie wypadł zbyt okazale. Akcje spółki zdrożały nieznacznie, jednak warto podkreślić, że wczoraj na giełdzie madryckiej ogółem przeważały wyraźne spadki.Debiut Telefonica Moviles z uwagą śledzono na europejskich rynkach, traktując go jako miernik nastrojów przed kolejnymi zaplanowanymi ofertami publicznymi operatorów telefonii komórkowej na Starym Kontynencie. Spółka zdecydowała się na wprowadzenie na giełdę 8,9% swoich akcji, a cena emisyjna wyniosła 11 euro, co daje kapitalizację Telefonica Moviles w wysokości 42,6 mld euro. Jest to znacznie mniej niż w zapowiedziach w kwietniu br., kiedy to po raz pierwszy Telefonica poinformowała, że wprowadzi swoją spółkę-córkę na giełdę. Wówczas liczono, że jej kapitalizacja będzie przynajmniej dwa razy większa. Tymczasem cena emisyjna 11 euro została wzięta z dolnego pułapu obniżanych już kilka razy widełek.Prezes Telefonica Moviles Luis Lada był wczoraj zadowolony z debiutu swojej spółki, podkreślał, że solidnej zwyżce zapobiegła kiepska koniunktura panująca w światowej branży telekomunikacyjnej. ? Fakt, że dziś kurs akcji naszej firmy rósł, podczas gdy indeks giełdowy wyraźnie spadł, świadczy o solidności i dobrych fundamentach Telefonica Moviles ? podkreślił. Kluczowe było przede wszystkim pierwsze półtorej godziny sesji, kiedy akcje Telefonica Moviles kupował CS First Boston, koordynujący ofertę hiszpańskiej spółki. Popyt na te walory zgłosiły również fundusze inwestycyjne, co tłumaczono faktem, że w ofercie publicznej tylko 30% akcji Telefonica Moviles skierowano do inwestorów instytucjonalnych.Wczorajszy Debiut Telefonica Moviles wypadł znacznie okazalej niż wtorkowy debiut Telekom Austria na giełdzie wiedeńskiej. Notowania austriackiej spółki spadły wówczas o 7%.
Ł.K.