Indeks rynku podstawowego wzrósł wreszcie (do poziomu 17 100 pkt.), oddalając, przynajmniej chwilowo, groźbę przełamania wzrostowej linii trendu zaczepionej o dno z października. O niepewności świadczy jednak wyraźna obniżka notowań pod koniec wczorajszej sesji. Indeksowi udało się po raz drugi w ostatnim czasie przełamać linię wachlarza Fibonacciego. Skala przebicia jest jednak na tyle niewielka, iż należy do niej podchodzić z pewną rezerwą. Najbliższe opory przy zwyżkach to średnie kroczące, skupione niemal na tym samym poziomie. Średnią z 45 sesji dzieli od średniej ze 100 notowań zaledwie 200 pkt. Pomiędzy nimi znajduje się SK-15. Wczoraj tylko chwilowo udało się indeksowi przełamać najniższą z nich ? SK-45. Z najbardziej znanych oscylatorów najgorzej zachował się MACD, który wygenerował sygnał sprzedaży, schodząc do strefy wartości ujemnych. Pocieszające jest jedynie to, że wyhamowuje on impet zniżek. Najlepiej wygląda Ultimate, który znów uprzedził ruch samego indeksu. Już w poniedziałek zmienił tendencję na wzrostową, by potem przełamać od dołu poziom równowagi. W tej chwili wydaje się, że powinien wzrastać do poziomu około 70 pkt., ?ciągnąc? jednocześnie w górę sam indeks. Gdyby jednak WIG kontynuował spadki, przełamanie wspomnianej linii trendu (16 920 pkt.) oznaczałoby powrót do głównej tendencji spadkowej.
DOMINIK STAROŃanalityk