Takie wnioski płyną ze spotkania ekspertów i ekonomistów z prezydentem Bronisławem Komorowskim dotyczącego zmian w systemie emerytalnym.

[srodtytul]Trzeba dyskutować[/srodtytul]

– Zapewnienie odpowiednich dochodów na starość w oparciu o solidarność pokoleniową jest jednym z podstawowych wyzwań, przed jakimi stoją kraje europejskie, w tym Polska – mówił w czasie wczorajszego spotkania prezydent. Jego zdaniem coraz większy niepokój budzi przewidywana wysokość przyszłych emerytur.

Choć Polska należy do krajów Unii Europejskiej, w których zagrożenie ubóstwem osób w wieku emerytalnym jest relatywnie niskie, to należy podjąć kwestie zmian systemowych przeciwdziałających w przyszłości powiększaniu się ubóstwa ludzi starszych.

Prezydent zaznaczył, że trzeba dyskutować o sposobach osiągnięcia równego wieku emerytalnego dla kobiet i mężczyzn, a także o tym, co zrobić, by usunąć bariery aktywności zawodowej i zatrudniania osób starszych. Co do potrzeby wyrównania i podniesienia wieku emerytalnego wśród zaproszonych ekspertów panowała zgodność.

Innego zdania była jedynie Jolanta Fedak, minister pracy. – Skoro powstał system zdefiniowanej składki, to konsekwencją tego kroku powinno być danie wyboru obywatelom, czy chcą krócej pracować i otrzymywać niższą emeryturę czy dłużej i dostawać więcej – argumentowała.

Jeremi Mordasewicz z Lewiatana proponował konkretne rozwiązania – podnoszenie wieku emerytalnego kobiet co dwa miesiące o jeden miesiąc.

[srodtytul]Czas wyborów nieodpowiedni[/srodtytul]

Eksperci zgodnie podkreślali, że zagrożeniem dla systemu emerytalnego i wysokości przyszłych świadczeń są zmiany demograficzne. Szef zespołu doradców premiera Michał Boni cytował najnowszy raport ONZ, który pokazuje, że w 2100 r. 22 proc. populacji na świecie będzie mieć 65 i więcej lat.

Marcin Zieleniecki z „Solidarności” wymieniał m.in., że należy uszczelnić rynek pracy przed „zmuszaniem” pracowników do samozatrudnienia. Wskazywał także na niski wskaźnik zatrudnienia kobiet w wieku prokreacyjnym czy też niechęć pracodawców do zatrudniania osób w wieku przedemerytalnym.

Jeremi Mordasewicz podkreślał, że Polska już dziś musi zacząć prowadzić także odpowiednią politykę emigracyjną.

Przedstawiciele pracodawców mówili, że trzeba wrócić do pomysłów zmian, które podniosłyby efektywność działania funduszy emerytalnych. Michał Boni, minister w Kancelarii Premiera, stwierdził, że prace w tym zakresie właśnie ruszają.

Bronisław Komorowski zastrzegł, że czas wyborów to nie najlepszy moment na wypracowanie konkretnych rozwiązań zmian w emeryturach.

[mail=katarzyna.ostrowska@parkiet.com]katarzyna.ostrowska@parkiet.com[/mail]