Analitycy chwalą mocny przyrost kredytów i depozytów, ale są rozczarowani wynikiem z opłat i prowizji. – Pozytywnie zaskoczyła dynamika wolumenów zarówno po stronie kredytowej, jak i depozytowej. Lekką, ale pozytywną niespodzianką był najważniejszy element, czyli wynik odsetkowy. Wprawdzie przychody odsetkowe były zgodne z oczekiwaniami, ale niższe okazały się koszty odsetkowe. Natomiast słabszy okazał się wynik prowizyjny, zwłaszcza dochody z kart płatniczych – ocenia Kamil Stolarski, analityk BESI. Dodaje jednocześnie, że będzie to problem całego sektora bankowego, ponieważ po ostatnich obniżkach interchange wpływy z tego tytułu drastycznie spadają.