Akcje Banku Millennium spadły w czwartek do najniższego poziomu od dwóch lat, po tym jak główny udziałowiec Banco Comercial Portugues poinformował, że sprzedaje 187 mln akcji spółki. Tym samym obniża udziały z 65,5 proc. do 50,1 proc.
W wyniku przyspieszonej budowy księgi popytu BCP sprzedał akcje po 6,65 zł inkasując brutto 1,244 mld zł.
To największa transakcja na naszym rynku od czasu sprzedaży przez Banco Santander pakietu akcji Banku Zachodniego WBK za 1,2 mld USD w marcu 2013 r. Do sprzedaży doszło w momencie gdy nadzór finansowy rozmawia z bankami w sprawie pomocy zapożyczonym we frankach szwajcarskich. Ponadto do czasu zakończenia procedury związanej z nałożeniem na banki istotnie zaangażowane w kredyty walutowe indywidualnych domiarów kapitałowych, co nastąpi do końca 2015 r., instytucje te te otrzymają w kwietniu 2015 r. indywidualne zalecenia nadzorcze w sprawie niewypłacania dywidendy z zysku za 2014 r. Nie ulega wątpliwości, że działania KNF dotkną również Banku Millennium, jednego z liderów w udzielaniu kredytów we frankach szwajcarskich.
Funkcję globalnego koordynatora transakcji pełnił amerykański bank inwestycyjny J.P. Morgan. Współpracował z PKO BP i Millennium DM.
W czwartkowe popołudnie akcje Millennium tanieją na GPW o 9,5 proc. do 6,66 zł. Od początku roku kurs spadł już o ponad 20 proc.