Pierwsze miesiące roku były bardzo pracowite dla spółki windykacyjnej Casus Finanse. Od początku 2015 r. firma kupiła wierzytelności o łącznej wartości nominalnej ponad 500 mln zł. Wynik ten jest lepszy niż w całym 2014 r.

– W bieżącym roku kupiliśmy już wierzytelności o wartości nominalnej 0,5 mld zł, co jest zgodne z naszą strategią zakładającą rozwój drugiego segmentu działalności – mówi Sławomir Szarek, prezes firmy. Do tej pory Casus Finanse główny nacisk kładło bowiem na segment inkasa, czyli windykacji na zlecenie. Strategia ta przynosiła efekty. Wrocławska spółka w 2014 roku wypracowała skonsolidowany zysk netto w wysokości 12,6 mln zł, wobec 9,6 mln zł w 2013 r. Przychody zwiększyły się do 64 mln zł z 49,8 mln zł.

– Ubiegły rok był dla nas kolejnym rokiem dynamicznego wzrostu. Zwiększyliśmy wartość spłat zobowiązań na portfelach obsługiwanych w modelu inkasa oraz zwiększyliśmy rentowność na portfelach kupionych na własny rachunek. Ten segment naszego biznesu rozwija się obecnie najszybciej – mówi Szarek. Położenie teraz mocniejszego nacisku na zakupy wierzytelności nie dziwi jednak w kontekście rosnącej podaży wierzytelności. Banki coraz chętniej wystawiają na sprzedaż przeterminowane długi, zapewniając windykatorom pracę na długie lata.