6 zł tygodniowo przez rok!
Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zabookuj najlepsze treści na wakacje!
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com.
Prezydent USA Donald Trump podczas niedawnej podróży na Bliski Wschód spotkał się m.in. z księciem Mohammedem bin Salmanem, saudyjskim następcą tronu. Dobre relacje łączyły ich już w pierwszej kadencji Trumpa. Fot. REUTERS/Brian Snyder
Niedawna wizyta prezydenta USA Donalda Trumpa na Bliskim Wschodzie była niejako zaprzeczeniem teorii o „szybko spadającym” znaczeniu Stanów Zjednoczonych na świecie. Trump został przyjęty w Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Katarze z niesamowitym blichtrem, iście po królewsku. Bogate arabskie monarchie pokazały, że wciąż uznają, że prezydent USA to prawdziwy „rais” (arab. szef), dysponujący autentyczną siłą i potrafiący kształtować przyszłość Bliskiego Wschodu, a przynajmniej uznały, że warto w ten sposób Trumpa przedstawiać. Amerykański prezydent podjął podczas tej podróży ważną decyzję o normalizacji stosunków USA z Syrią, w tym o zniesieniu nałożonych na nią sankcji. Snuł także wizję ułożenia pokojowych relacji z Iranem. Nie przyjechał jednak do bliskowschodnich monarchów tylko na rozmowy polityczne. Udało mu się zawrzeć z nimi wielkie, bardzo lukratywne kontrakty, dotyczące m.in. rozwoju technologii sztucznej inteligencji, zakupów uzbrojenia i samolotów pasażerskich. To może sygnalizować również głębszą przebudowę relacji USA z bliskowschodnimi sojusznikami.
6 zł tygodniowo przez rok!
Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zabookuj najlepsze treści na wakacje!
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com.