Reklama

Joe Biden sięga po protekcjonizm czasem nawet mocniej niż Trump

Nie zapowiada się na żadne znaczące obniżenie ceł na chińskie produkty, a Waszyngton coraz ostrzej ogranicza transfery nowoczesnych technologii do Chin. Tymczasem Unia Europejska obawia się, że Ameryka sięga po ogromne subsydia dla niektórych branż.
Amerykański prezydent Joe Biden uzasadnia duże subsydia dla „zielonej” energetyki m.in. konieczności

Amerykański prezydent Joe Biden uzasadnia duże subsydia dla „zielonej” energetyki m.in. koniecznością walki ze zmianami klimatycznymi. Unia Europejska widzi w tym jednak niebezpieczny przykład protekcjonizmu. Fot. Shawn Thew/EPA/Bloomberg

Foto: Shawn Thew

Na niedawnym Światowym Forum Ekonomicznym w Davos zwracała uwagę nieobecność amerykańskiego prezydenta Joe Bidena. Niektórzy mogli uznać, że jest w pełni usprawiedliwiona, gdyż przywódca supermocarstwa ma ważniejsze rzeczy na głowie – m.in. wojnę w Ukrainie czy aferę ze znalezieniem w jego garażu starych tajnych dokumentów. Inni mogli zauważyć, że polityka amerykańskiego prezydenta nie pasuje do głoszonych w Davos idei nieskrępowanego globalnego handlu. Mogli dojść do tego wniosku, choćby słuchając wystąpienia Katherine Tai, przedstawicielki USA ds. handlu.

Pozostało jeszcze 90% artykułu

Tylko 29zł miesięcznie!

Skorzystaj z promocji i czytaj dalej.

Zyskaj pełen dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie na PARKIET.COM w formie tekstów oraz treści audio i wideo.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama