Rząd Rishiego Sunaka ma zamiar mocno poluzować regulacje dotyczące tzw. ringfencingu, czyli oddzielania przez instytucje finansowe bankowości inwestycyjnej od detalicznej. Nakaz oddzielania tych dwóch rodzajów aktywności wprowadzono po kryzysie finansowym z 2008 r. Miał on za zadanie ochronę klientów banków przed negatywnymi skutkami ryzykownych transakcji prowadzonych przez bankierów inwestycyjnych. Zgodnie z planami rządu brytyjskiego największe banki będą wciąż musiały stosować się do tych przepisów, ale regulacje zostaną poluzowane dla średnich i mniejszych pożyczkodawców. Mogą na tym skorzystać m.in. TSB i Santander UK.