Ford Motor, tradycyjnie zajmujący drugie miejsce wśród amerykańskich producentów samochodów, nie zdołał z kolei poprawić rekordowego zysku z trzeciego kwartału ub.r., bo stracił sporo pieniędzy na operacjach zabezpieczających przed wzrostem cen surowców.

Zysk netto Forda wyniósł w minionym kwartale 1,65 mld USD i był drugi pod względem wielkości w 108-letniej historii spółki. Nie udało się poprawić rekordowego wyniku sprzed roku, kiedy zysk wyniósł 1,69 mld USD, a w przeliczeniu na akcję 48 centów. Tym razem, bez uwzględnienia jednorazowych pozycji, było to 46 centów, o 2 centy więcej, niż prognozowali analitycy. Przychody firmy wzrosły w III kwartale o 14 proc., do 33,1 mld USD.

O mniejszym zysku netto przesądził niespodziewany spadek cen surowców pod koniec?września, kiedy miedź staniała o 25 proc., a aluminium o 14 proc. Ford spodziewał się zwyżki tych cen i w rezultacie musiał odpisać 350 mln USD od transakcji hedgingowych.

Kurs akcji Forda spadł o 0,6 proc. i nie dlatego, że spółka nie pobiła rekordu, ale po obniżeniu przez nią prognozowanej na przyszły rok marży zysku do 5,7 proc. z 6,1 proc. w 2010 r.

Akcje Peugeota akcjonariusze przecenili o 5,7 proc., bo spółka ostrzegła, że w tym roku na poziomie operacyjnym ledwo wyjdzie na zero, podczas gdy wcześniej prognozowała zysk.

W III kwartale przychody spółki spadły o 1,6 proc., do 9,31 mld euro, a sprzedaż samochodów zmniejszyła się o 2,5 proc. w wyniku „ostrego spadku popytu w Europie" – jak napisano w raporcie o obniżeniu prognoz.

Pogarszająca się koniunktura zmusiła Peugeota do wstrzymania w tym tygodniu produkcji w fabryce w Aulnay we Francji, a fabryka w słowackiej Trnavie będzie zamknięta od 28 października do 4 listopada i od 14 do 18 listopada. Zakłady w Poissy wstrzymały produkcję na trzy dni w tym miesiącu.