Brazylijski indeks giełdowy Bovespa zyskał od dołka z końca stycznia już ponad 30 proc., co oznacza, że znalazł się w fazie hossy. W ciągu jednego tygodnia zyskał aż 18 proc. Umacnia się też waluta, czyli real brazylijski, który przez tydzień zyskał do dolara prawie 7 proc., a od dołka ze stycznia ponad 10 proc.
Fala optymizmu zalała największy rynek Ameryki Południowej, mimo że Brazylia jest pogrożona w głębokim kryzysie gospodarczym (jej PKB spadł w 2015 r. aż o 3,8 proc., a prognozy OECD mówią, że w 2016 r. zmniejszy się o 4 proc.) i niedawno straciła ostatni rating klasy inwestycyjnej w głównych agencjach ratingowych.