Reklama

Na tropie wielkiej piątki w Kenii

Zyskująca na popularności Kenia to nie tylko rajskie plaże i dzikie safari. Szybko rozwijający się kraj zmaga się z korupcją, niedoinwestowaniem i zmianami klimatycznymi. Afryka wschodnia wciąż czeka na odkrycie i inwestycje zagraniczne.

Foto: Izabela Sajdak

Afryka Subsaharyjska kojarzy się z sawannami i safari, które dają wyjątkową szansę podziwiania egzotycznych zwierząt w ich naturalnym środowisku. Kenia to jedno z zaledwie kilku państw na świecie, gdzie w jednym parku narodowym można spotkać wszystkich przedstawicieli tzw. wielkiej piątki – lwa, lamparta, słonia, nosorożca i bawołu. Nie trzeba zresztą kupować wycieczki, by zobaczyć zwierzęta znane z filmów przyrodniczych. Wystarczy przejechać główną drogą łączącą port w Mombasie z granicą z Ugandą przy Jeziorze Wiktorii – tuż przy ulicy chodzą zebry, żyrafy czy słonie. Pomimo pięknej przyrody infrastruktura niestety wciąż pozostaje szczątkowa i najważniejsza krajowa trasa przypomina polskie drogi z lat 90. – jeden pas przy intensywnym ruchu ciężarówek i autobusów. Codziennością są także nieutwardzone drogi w głębi kraju, które po większym deszczu zamieniają się w błotną rzekę. Próby wyciągnięcia samochodów zatopionych w tych pułapkach stają się atrakcją dla całych wiosek.

Pozostało jeszcze 88% artykułu

Tylko 29zł miesięcznie!

Skorzystaj z promocji i czytaj dalej.

Zyskaj pełen dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie na PARKIET.COM w formie tekstów oraz treści audio i wideo.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama