Rada Polityki Pieniężnej zbyt długo zwlekała z podwyżkami stóp procentowych. Podwyższona inflacja zdążyła się już zakorzenić, a żeby ją ograniczyć, RPP będzie musiała zaostrzać politykę pieniężną bardziej agresywnie i szybciej, niż mogłaby, gdyby zareagowała wcześniej. Ceną za to będzie wyraźne spowolnienie wzrostu gospodarczego, a być może nawet recesja. Alternatywa? Inflacja trwale przewyższająca cel NBP i związana z tym dodatkowa premia za ryzyko, wkalkulowana w ceny polskich aktywów. To wnioski, które można wyciągnąć na podstawie obserwacji notowań polskich obligacji skarbowych.