Pierwsza sesja tygodnia na globalnych rynkach przyniosła spodziewane tąpnięcie wycen bardziej ryzykownych aktywów w ślad za weekendowymi wydarzeniami geopolitycznymi. Atak USA z Izraelem na Iran przyniósł spodziewane podbicie wycen nośników energii – przejściowo (futures) ropa WTI drożała do blisko 75 USD wobec 67,5 USD zamknięcia w piątek. Czynnikiem który dodatkowo wprowadził chaos była odpowiedź Iranu wycelowana w bazy USA ale również infrastrukturę państw regionu (m.in. Dubaj). Dodatkowo w popołudniowej fazie handlu pojawiły się doniesienia o wstrzymaniu prac po ataku dronowym w Qatar Energy (m.in. LNG) co przynosło skokowo podbicie cen gazu i wywołało obawy o wpływ tej tendencji dla Europy. Ostatecznie jednak trudno mówić o rynkowej panice – reakcje były raczej spodziewane (wzrost cen ropy, wzrost dolara, presja na bardziej ryzykowne aktywa). Dodatkowo po niższych otwarciach doszło do wyraźnych prób odreagowania, więc trudno mówić o „krachu”.
Lokalnie, w ramach WIG20 warto wspomnieć o ponad 5% zwyżce cen akcji PKN Orlen. Presja podażowa dosięgła na parkiecie sektor turystyczny gdzie Enter Air przejściowo tracił ok. 8%, a RBW ponad 11% (ostatecznie -7%). Przejściowe podbicie popytu zanotowały walory powiązane ze sektorem obronnym (m.in. Zremb, Lubawa czy Protektor).
Z rynkowego punktu widzenia wydaje się iż „najłatwiejsza część handlu” jest już za nami, czyli podażowa reakcja oraz odrabianie strat. Aktualnie inwestorzy śledzą wyceny nośników energii oraz analizą scenariusze rozwoju konfliktu.
Z technicznego punktu widzenia paradoksalnie nie wydarzyło się zbyt wiele. WIG20 pozostaje w ramach szerszej konsolidacji 3300-3310, a 3450 pkt. Podobny układ konsolidacyjny widoczny jest na DAXie czy SPX, co sugeruje iż istnieje jeszcze nieco buforu bezpieczeństwa dla popytu.
Konrad Ryczko Analityk