Czytelnie słabiej poradziły sobie spółki o małej i średniej kapitalizacji. W efekcie, indeks mWIG40 spadł o 1,17 procent, gdy sWIG80 oddał 0,45 procent. Adekwatnie do rozejścia się indeksów ukształtował się oddech rynku. W WIG20 zwyżki zanotowało 10 spółek przy 10 przecenionych, gdy na całym rynku spadła cena 48 procent walorów przy 42 procent drożejących i 10 procent bez zmiany ceny. Relatywna siła WIG20 została zbudowana na dobrej postawie spółek Orlen i Dino Polska, które wzrosły – odpowiednio – o 4,17 procent i 4,79 procent. Po przeciwnej stronie zagrał lider aktywności, spółka KGHM, która spadła o 1,79 procent. Skromna w sumie przecena KGHM - na tle poprzednich przesunięć spółki - dobrze koresponduje ze spadkiem zmienności po ostatnich ruchach rynku zbudowanych na przenoszeniu zachowania cen metali. Pochodną stabilizacji jest obraz techniczny rozdania, w którym WIG20 poszukał konsolidacji w rejonie 3450 pkt. kreśląc jednocześnie skromną szpulkę z dwoma cieniami. Niemniej, bilansem sesji jest również wyznaczenie przez WIG20 nowego rekordu hossy w rejonie 3474 pkt., co oznacza, iż indeks znalazł się ledwie 0,75 procent od psychologicznej bariery 3500 pkt., która weszła na radar graczy po przebiciu 3400 pkt. Uwzględniając zmienności indeksu poziom 3500 pkt. jawi się jako osiągalny jeszcze w bieżącym tygodniu. Wiele będzie zależało od postawy rynków bazowych, które muszą operować w cieniu niepewności i pytań o kondycję rynku pracy w USA. Chwilowe zamknięcie rządu federalnego wymusiło na Departamencie Pracy odłożenie publikacji comiesięcznego raportu za styczeń bez podania nowego terminu dla danych, które są kluczowe dla szacowania przez graczy przyszłości polityki amerykańskiego banku centralnego, co może owocować konsolidacjami i czekaniem na nowe impulsy z innych kierunków.

Adam Stańczak

Analityk DM BOŚ

Wydział Analiz Rynkowych

Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A.