Zmiany indeksów nie oddają jednak pełnej rozpiętości sesji, która w skrajnym punkcie ulokowała WIG20 na nowym rekordzie hossy w rejonie 3392 pkt., gdy indeks WIG pierwszy raz w historii znalazł się nad psychologiczną barierą 125000 pkt. Ważną częścią rozdania była znana z poprzednich sesji wrażliwość rynku na kondycję złotego i postawę metali. W istocie, KGHM odpowiedziała spadkiem o 6,69 procent na przecenę srebra o 6,1 procent. Przeciwwagą dla przeceny KGHM zagranej przy 679 milionach złotych obrotu okazało się umocnienie złotego do dolara o przeszło 1 procent. Efektem był wzrost ceny warszawskich spółek bankowych, których indeks WIG-Banki zyskał 2,38 procent zbierając 739 milionów złotych obrotu. Z perspektywy technicznej sesję należy uznać za realizację potencjału ruchu zbudowanego wybiciem się WIG20 z konsolidacji w strefie 3300-3200 pkt. Indeksowi brakło dziś do poziomu 3400 pkt. niewiele więcej niż 0,2 procent. Układ świecowy wskazuje, iż psychologiczna bariera zadziałała jako element wyzwalający realizację zysków, ale też trudno mówić o zaskoczeniu, gdy indeks szybuje na poziomach ostatni raz oglądanych w 2008 roku. W sumie, liczenie podaży z popytem w rejonie 3400 pkt. było oczekiwane, gdyż rynek wykazywał wrażliwość na równe poziomy, które pełnią rolę oporów technicznych. Szukając ryzyk dla kontynuacji zwyżki warto spoglądać na rynek walutowy oraz w stronę rynku metali, który – jak pokazuje dzisiejsza reakcja KGHM – może być jedną ze zmiennych uruchamiających korektę w Warszawie.

Adam Stańczak

Analityk DM BOŚ

Wydział Analiz Rynkowych

Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A.