Obrót w koszyku blue chipów zbliżył się do 3,09 miliarda złotych, gdy na całym rynku sięgnął 3,65 miliarda złotych. Największą aktywnością wykazała się spółka KGHM, którą handlowano w kontekście odliczonych wczoraj rekordów na rynku miedzi, ale finalnie zmienność na rynku metali okazała się ciężarem dla miedziowego giganta i akcje KGHM spadły o 0,71 procent zbierając niemal 546 miliomów złotych obrotu. Sumarycznie dobrze radziły sobie spółki bankowe, których indeks WIG-Banki wzrósł o 0,71 procent, ale druga najmocniej grana spółka na rynku – PKO BP - spadła o 0,91 procent zbierają 428 milionów złotych obrotu. Wreszcie Orlen przecenił się o 0,13 procent przy 337 milionach złotych obrotu przenosząc do Warszawy przecenę z rynku ropy. Mimo spadków najmocniej granych spółek na rynku, sesję trzeba uznać za sukces strony popytowej. Wprawdzie, przez większą część rozdania wydawało się, iż obrót sumuje się w mocne starcie podaży z popytem, finałowy wynik – a zwłaszcza ulokowanie WIG20 nad psychologiczną barierą 3300 pkt. – jest wygraną popytu. Z perspektywy technicznej sesja zanegowała też poniedziałkowe ostrzeżenie przed korektą i przynajmniej czasowo powstrzymała apetyty na realizację zysków z zeszłorocznego rajdu byków, który przełożył się na wzrost WIG20 o przeszło 45 procent. W istocie, Na zwyżki można patrzeć przez pryzmat kontynuacji zeszłorocznego optymizmu, który zdaje się znajdować prostą kontynuację w pierwszym miesiącu nowego roku. Optymizm obejmuje również szeroki rynek, którego indeks WIG zameldował się dziś nad poziomem 120 tysięcy punktów, co jest też nowym, najwyższym poziomem w historii. Skala zeszłorocznych zwyżek i optymizm rynku na starcie nowego miesiąca zmuszają do szanowania sił strony popytowej, ale nie pozostawiają wątpliwości, iż rośnie również ryzyko dynamicznej korekty.
Adam Stańczak
Analityk DM BOŚ
Wydział Analiz Rynkowych
Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A.